 |
|
Czasem mam dość tego fałszywego świata, gzie kłamstwa wymyśla się od tak, przekleństwami sypie się co drugie słowo...
|
|
 |
|
Trzeba coś stracić by coś docenić... Dlaczego dopiero teraz to zrozumiałam???
|
|
 |
|
6 lat skreśliłaś tak po prostu... ;( ;(
|
|
 |
|
Marzę o cofnięciu czasu. Chciałbym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczytać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku.
— Janusz Leon Wiśniewski
|
|
 |
|
Odtąd wstaje z łóżka, ubieram się, maluje rzęsy tuszem, na śniadanie jem płatki słuchając radia, a później jestem szczęśliwa bez żadnego ale.!
|
|
 |
|
Czasem przerasta mnie wstanie z łóżka...
|
|
 |
|
Wróciłam bo musiałam, ale wspomnienia nie musiały...
|
|
 |
|
Chciałabym być Twoją ulubioną dziewczyną .. Chciałabym, abyś myślał, że to ja jestem powodem dla którego żyjesz .. Chciałabym, żebyś trzymał mnie za rękę, kiedy jestem smutna .. chciałabym, abyś nigdy nie zapomniał wyrazu mojej twarzy, kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy .. w zasadzie chciałabym, żebyś mnie kochał .. chciałabym, żebyś mnie potrzebował .. chciałabym, żeby beze mnie Twoje serce pękało .. chciałabym, żebyś beze mnie nie mógł przespać ani jednej nocy .. chciałabym być ostatnią osobą, o której myślisz zanim zaśniesz. Słyszysz jak moje serce bije? Ono bije dla Ciebie!
|
|
 |
|
'ja zabiorę cię nad wisłę, będziemy pić, palić, gadać, wspominać, myśleć. to już inne dni, inny ja, inna warszawa - bez niej, jeśli nie ona o niej opowiada, biła się, pamiętniku, ja patrzyłem z bliska, to boli, lecz to obowiązek stać obok i wytrwać'
|
|
 |
|
i chciałam Ci tylko powiedzieć , że Cię kocham i cholernie mi Ciebie brakuje !
|
|
 |
|
lubię Cię bardziej niż naleśniki z truskawkowym dżemem , niż letni deszcz , bardziej niż kakao o północy .
|
|
 |
|
kiedyś , plac zabaw przepełniony dziećmi , mimo deszczu , wiatru i burzy . przypomniało mi się jak miałam 10 lat . biegaliśmy po placu zabaw , bawiliśmy się w ' berka ' i jedynym moim zmartwieniem było jak ktoś na mnie powiedział ' głupek ' . beztroskie czasy . pamiętam jak siedzieliśmy pod domkiem na placu zabaw podczas deszczu . bijatyki na patyki , wołanie mamy na obiad , skarpetki pełne piasku , buzia ubrodzona czekolada i życie bajkami . pamiętam jak ciągle miałam poobijane kolana i myślałem , że już zawsze będe się przewracała . dlaczego to wszystko tak drastycznie się zmienia ?
wolałam jak byłem poobijany przez patyki , niż przez uczucia .
tak ! zdecydowanie wolałam patyki .
|
|
|
|