 |
nienawidziłam tego całego drżenia i uczucia, jakbym w żołądku wyhodowała sobie wielki głaz.
|
|
 |
Nieważne, że Bóg obserwował mnie od dłuższego czasu obojętnym okiem, może nawet w jakiś sposób zaciekawiony tym,co widział.
|
|
 |
leżałam na łóżku i nie umogłam uwierzyć, że teraz T O jest moja rzeczywistość.
|
|
 |
kiedy dzieje się coś takiego, kiedy nagle cały świat zapad się jak zgniatana czyjąs stopą puszka, człowiekowi przychodzą głupie rzeczy do głowy.
|
|
 |
widzislam siebie i widziałam nas tak, jakbym stała sobie gdzieś z boku i na wszystko patrzyła.
|
|
 |
nie mogłam znieść samotności.
|
|
 |
czemu nic nie może być idealnie?
|
|
 |
A jednak coś się we mnie blokowało.
|
|
 |
tak niewiele o mnie wiedział-niemal N I C.
|
|
 |
żeby mogła powstać jakas luka, najpierw musi byc jakaś całość.
|
|
 |
spróbpwałam pozbyć sie tego wrażenia, ale nie mijało.
|
|
 |
przychodziły mi też wtedy do głowy te dziwne myśli,które odpychałam od siebie i nie dopuszczałam ich do głosu, a które powracały przecież jak refren piosenki niemal zawsze.
|
|
|
|