 |
|
dzisiaj za tobą bardziej tęsknie niż potrafiłam wtedy cię kochać
|
|
 |
|
już nie będzie pierwszych randek. już nie będzie tego uczucia, kiedy po raz pierwszy ściągasz jej stanik, ona ma dwadzieścia lat i pachnie bzem. nie będziesz już na studiach. nie będziesz już pił do rana z przyjaciółmi, budując więzi, które są w stanie przetrwać dekady. nie będziesz krzyczał do niej pełnym głosem „kocham cię” i nie będziesz już widział pełnego oddania uśmiechu kobiety. bez śladu cynizmu. nie zobaczysz już nigdy światła w jej oczach na twój widok, kiedy masz swoje usta trzy centymetry od jej i trzymasz jej twarz w dłoniach. nie pójdziesz już nigdy do pierwszej pracy. bo masz ich za sobą już kilka. tak jak w piosence Świetlików. nie będzie już takiej wiosny, nie będzie takiego lata, a wódka nie będzie tak zimna i pożywna
|
|
 |
|
wiedz, że jest mi dobrze. na tyle, na ile dobrze może mi być bez ciebie
|
|
 |
|
nie wiem czego się bardziej boje: spotkać cię gdzieś przypadkiem czy nie widzieć cię już nigdy więcej
|
|
 |
|
„ja byłem tylko jednym ze zdarzeń twojego życia- nigdy ci nie biło serce z niepewności, czy mnie spotkasz. a mnie biło”
|
|
 |
|
po zakończonej grze pionki i król wracają do jednego pudełka
|
|
 |
|
Zbroją się, bo chcą by bali się ich wszędzie, zapominają, że serce to też mięsień.
|
|
 |
|
Twoje problemy na bary wrzucam, robię serię.
|
|
 |
|
Kobiety są piękne, ale bardzo delikatne, wszystko co im powiesz pozostaje w nich na zawsze.
|
|
 |
|
Mama nauczyła wrażliwości -idź do przodu, tata mnie nauczył nie czuć nic -być bryłą lodu.
|
|
 |
|
Tyle lat byłem gotów zmarnować dla czegoś tak bardzo marnego, patrz ile puściłem z rąk.
|
|
 |
|
Starczył mi rok, umiałem zabić się za to, co teraz zdaje się głupie.
|
|
|
|