 |
|
''wezmę ten ból,gdy będzie Ci zbyt ciężko.'' przypominasz sobie te słowa,gdy je wypowiadałeś w ciemną,piękną noc,gdy patrzyliśmy wspólnie w gwiazdy,wtuleni w siebie?
|
|
 |
|
jak mogę udowodnić ci moją wielką miłość,gdy zawiązałeś mi dłonie?
|
|
 |
|
jeden pocałunek pozbawił mnie tchu,i właśnie wtedy,tak bardzo Cię pokochałam.
|
|
 |
|
ból kiedyś minie,a czas zagoi rany?
|
|
 |
|
na ustach wciąż pozostał Twój pocałunek. chcę go znów,nawet gdyby był tym ostatnim.
|
|
 |
|
prosiłam byś w każdej sytuacji,nieważne czy ciężkiej czy nie- miał serce,
byś nie pozwolił jednej pomyłce nas rozdzielić,dobrze wiedziałeś,że nie jest mi przeznaczone żyć samotnie..
|
|
 |
|
w końcu musiał nadejść ten destrukcyjny moment. w naszych sercach załomotało. nadmiar alkoholu obudził w nas zwierzęce instynkty. walka o rzeczy zupełnie nieistotne przyniosła ból, który ciężko wymazać z pamięci. płaczę, bo inaczej nie potrafię. mam dosyć bycia zimną suką. chciałabym odnaleźć się w tym wszystkim, stać się bardziej tolerancyjna, mniej odpowiedzialna i opiekuńcza. przecież tak bardzo kocham, a miłość potrafi przenosić góry. może za szybko dorosłam i moje plany są niewykonalne. marzy mi się równowaga.
|
|
 |
|
mimo,że nas już nie ma,nie żałujmy słów,jakie do siebie wypowiedzieliśmy.
|
|
 |
|
część mnie zastyga w żałobie,że już nie nosisz mojej duszy,w sercu.
|
|
 |
|
każda niewyjaśniona sprawa niech skończy się.
|
|
|
|