głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika hoyden

Kolejne moje dwa tygodnie będą takie same. Każdy dzień będzie funkcjonował jak każdy. Najpierw poranna kawa na pobudzenie  bym sobie poradziła w szkole  w której spędzę osiem godziny  a następnie zmęczona wrócę do domu  by położyć się pod koc z ciepłą herbatką. Już wyobrażam sobie jak będzie ciężko poradzić sobie ze świadomością  że Ciebie nie ma obok. Że jesteś  250  km ode mnie i nawet nie mogę Cię przytulić  ani pocałować  to boli  boli jak skurwysyn  gdy wyobrażam sobie  że zwykła  przeciętna dziewczyna może zdobyć się na odwagę i zagadać do Ciebie. Nie będę miała na to wpływu  nie będę mogła nic na to poradzić i boje się  że pewnego dnia Ci się znudzę  a Ty porzucisz wszystkie nasze plany  marzenia i od tak wszystko przekreślisz.   lajfisbrutal.

lajf_is_brutal dodano: 23 września 2013

Kolejne moje dwa tygodnie będą takie same. Każdy dzień będzie funkcjonował jak każdy. Najpierw poranna kawa na pobudzenie, bym sobie poradziła w szkole, w której spędzę osiem godziny, a następnie zmęczona wrócę do domu, by położyć się pod koc z ciepłą herbatką. Już wyobrażam sobie jak będzie ciężko poradzić sobie ze świadomością, że Ciebie nie ma obok. Że jesteś "250" km ode mnie i nawet nie mogę Cię przytulić, ani pocałować, to boli, boli jak skurwysyn, gdy wyobrażam sobie, że zwykła, przeciętna dziewczyna może zdobyć się na odwagę i zagadać do Ciebie. Nie będę miała na to wpływu, nie będę mogła nic na to poradzić i boje się, że pewnego dnia Ci się znudzę, a Ty porzucisz wszystkie nasze plany, marzenia i od tak wszystko przekreślisz. / lajfisbrutal.

kurwa przepraszam. wiem  obiecałam że już więcej nie będę płakać  że nie będę krztusić się własnymi łzami  które oblewają moje policzki w niewiarygodnym tempie. przepraszam  tak pamiętam  miałam nie sięgać po alkohol już od rana  bo nie umiem sobie poradzić. kurwa kochanie przepraszam  że mnie wtedy przy tobie nie było  że nie mogłam cie przed niczym powstrzymać. przepraszam  że nie odpisałam ci na tego ostatniego smsa  że ja ciebie też  tak bardzo mocno. przepraszam kurwa przepraszam  do teraz nie umiem wybaczyć sobie  że nie rzuciłam się na znikającą w ziemi trumnę  nie dałam żywcem zjeść robactwu i nie umarłam razem z tobą  przepraszam. slaglove

slaglove dodano: 23 września 2013

kurwa przepraszam. wiem, obiecałam że już więcej nie będę płakać, że nie będę krztusić się własnymi łzami, które oblewają moje policzki w niewiarygodnym tempie. przepraszam, tak pamiętam, miałam nie sięgać po alkohol już od rana, bo nie umiem sobie poradzić. kurwa kochanie przepraszam, że mnie wtedy przy tobie nie było, że nie mogłam cie przed niczym powstrzymać. przepraszam, że nie odpisałam ci na tego ostatniego smsa, że ja ciebie też, tak bardzo mocno. przepraszam kurwa przepraszam, do teraz nie umiem wybaczyć sobie, że nie rzuciłam się na znikającą w ziemi trumnę, nie dałam żywcem zjeść robactwu i nie umarłam razem z tobą, przepraszam./slaglove

poooostaram sie! D   teksty slaglove dodał komentarz: poooostaram sie!;D;* do wpisu 23 września 2013
Popatrz przyszła już jesień  a Ciebie jak nie było tak nie ma. Z drzew spadają liście  słońce chowa się za chmurami  a ja siedzę otulona kocem i patrzę jak ucieka mi czas bez Ciebie. Chodź do mnie proszę  spraw aby ta jesień była równie magiczna jak zeszłoroczna. Podaruj mi moje prywatne promienie słońca pod postacią Twoich uśmiechów. Ogrzej moje serce  ja nie chcę dłużej marznąć. Nie chcę widzieć jak upływają kolejne pory roku  a Ty jesteś gdzieś poza moim zasięgiem. Wiesz  przeoczyłam już wiosnę i lato  straciłam tyle dni  tyle pięknych chwil  bo bez Ciebie wszystko jest takie bez sensu. Nie męcz mnie więcej i chodź tutaj. Podaruj mi osobiste lato w te chłodne dni. Ja nie mogę już dłużej żyć bez Ciebie.    napisana

napisana dodano: 22 września 2013

Popatrz przyszła już jesień, a Ciebie jak nie było tak nie ma. Z drzew spadają liście, słońce chowa się za chmurami, a ja siedzę otulona kocem i patrzę jak ucieka mi czas bez Ciebie. Chodź do mnie proszę, spraw aby ta jesień była równie magiczna jak zeszłoroczna. Podaruj mi moje prywatne promienie słońca pod postacią Twoich uśmiechów. Ogrzej moje serce, ja nie chcę dłużej marznąć. Nie chcę widzieć jak upływają kolejne pory roku, a Ty jesteś gdzieś poza moim zasięgiem. Wiesz, przeoczyłam już wiosnę i lato, straciłam tyle dni, tyle pięknych chwil, bo bez Ciebie wszystko jest takie bez sensu. Nie męcz mnie więcej i chodź tutaj. Podaruj mi osobiste lato w te chłodne dni. Ja nie mogę już dłużej żyć bez Ciebie. / napisana

kolejne piwo wypite z ducha  nie zwalniamy. wszystko tak pięknie wiruje. mogę tańczyć  śpiewać  latać  mogę wszystko co tylko zapragnę. noc jest jeszcze taka młoda. słyszę znajomy głos. zbiegam na dół i widzę jego sylwetkę. biegnąc rzucam mu się w ramiona aby się przywitać. stawia mnie na dół  a ja czuję jak ziemia powoli osuwa mi się spod nóg. od tej chwili nie opuszcza mnie ani na krok. ciągle jest obok. podtrzymuję  gdy znów tracę równowagę. śpiewa ze mną ulubione piosenki. pozwala leżeć na ramieniu  obejmując swoją ręką moją talię. rozśmiesza. dzieli się fajką. pociesza. wypytuje czy ktoś jest obok mnie. w końcu odwozi mnie do domu  ale ja nie chcę wracać. chcę aby wciąż był ze mną.  mnie odwieź na końcu  lepiej nie  to nie skończyłoby się dobrze  mała.

briefly dodano: 22 września 2013

kolejne piwo wypite z ducha, nie zwalniamy. wszystko tak pięknie wiruje. mogę tańczyć, śpiewać, latać, mogę wszystko co tylko zapragnę. noc jest jeszcze taka młoda. słyszę znajomy głos. zbiegam na dół i widzę jego sylwetkę. biegnąc rzucam mu się w ramiona aby się przywitać. stawia mnie na dół, a ja czuję jak ziemia powoli osuwa mi się spod nóg. od tej chwili nie opuszcza mnie ani na krok. ciągle jest obok. podtrzymuję, gdy znów tracę równowagę. śpiewa ze mną ulubione piosenki. pozwala leżeć na ramieniu, obejmując swoją ręką moją talię. rozśmiesza. dzieli się fajką. pociesza. wypytuje czy ktoś jest obok mnie. w końcu odwozi mnie do domu, ale ja nie chcę wracać. chcę aby wciąż był ze mną. -mnie odwieź na końcu -lepiej nie, to nie skończyłoby się dobrze, mała.

to nie jest tak  że nie umiem bez nich żyć  bo z pewnością po jakimś czasie nauczyłabym się normalnie funkcjonować  ale tutaj chodzi o coś innego. ja zwyczajnie nie chcę ich tracić  nie chcę by znikali. zwyczajna sympatia przerodziła się w miłość. tak właśnie  pokochałam ich całym serduszkiem. znalazłam w nim specjalne miejsce  które już chyba na zawsze pozostanie zarezerwowane tylko dla nich. nikt nie potrafi mnie tak rozbawić  tak pocieszyć  czy poskładać po kolejnej rozsypce. nikt nie da mi już takich pokładów szczęścia. co więc będzie  gdy wyjadą? gdy zostanę tu sama? nie możemy tego stracić  nie teraz  gdy tak bardzo czuję się dobrze w ich szeregach  gdy stali się dla mnie drugą rodziną.

cynamoon dodano: 22 września 2013

to nie jest tak, że nie umiem bez nich żyć, bo z pewnością po jakimś czasie nauczyłabym się normalnie funkcjonować, ale tutaj chodzi o coś innego. ja zwyczajnie nie chcę ich tracić, nie chcę by znikali. zwyczajna sympatia przerodziła się w miłość. tak właśnie, pokochałam ich całym serduszkiem. znalazłam w nim specjalne miejsce, które już chyba na zawsze pozostanie zarezerwowane tylko dla nich. nikt nie potrafi mnie tak rozbawić, tak pocieszyć, czy poskładać po kolejnej rozsypce. nikt nie da mi już takich pokładów szczęścia. co więc będzie, gdy wyjadą? gdy zostanę tu sama? nie możemy tego stracić, nie teraz, gdy tak bardzo czuję się dobrze w ich szeregach, gdy stali się dla mnie drugą rodziną.

Nie byłeś wart tego całego zamieszania. Jesteś emocjonalnym dnem  przykro mi. esperer

esperer dodano: 22 września 2013

Nie byłeś wart tego całego zamieszania. Jesteś emocjonalnym dnem, przykro mi./esperer

Idąc przez życie przez te parę lat nigdy nie zadawałem sobie tego pytania po co właściwe żyję. Zawsze miałem plany i marzenia. Zawsze miałem wiele autorytetów i mimo  że nie ma ideałów dążyłem do tego. Chodź często słyszałem  że zajdę daleko zawsze w siebie nie wierzyłem. Gdzieś w środku brakowało mi odwagi na postawienie tego ostatniego kroku  który zbliżyłby mnie do samego szczytu. Czego się obawiałem? Nie wiem  zawsze wydawało mi się  że jestem silnym facetem. Ale kiedy dopadła mnie miłość utraciłem wszystkie wartości. Starałem się by nadzieja  która się we mnie tliła nie wypaliła się. Bałem się tego  że los może w końcu mnie pokonać. Żyłem w niepewności przez wiele  długich miesięcy. Miłość wyżerała mnie od środka  a ja znosiłem ten ból z uśmiechem na ustach. Serce podpowiadało mi  że mam się nie poddawać. Zaufałem i odważyłem się. Postawiłem ten ostatni krok. Stanąłem na samym szczycie. Moim celem  była miłość  to do tego dążyłem. Dążyłem do szczęścia i udało mi się.    nic n

nic_nieznaczacy dodano: 22 września 2013

Idąc przez życie przez te parę lat nigdy nie zadawałem sobie tego pytania po co właściwe żyję. Zawsze miałem plany i marzenia. Zawsze miałem wiele autorytetów i mimo, że nie ma ideałów dążyłem do tego. Chodź często słyszałem, że zajdę daleko zawsze w siebie nie wierzyłem. Gdzieś w środku brakowało mi odwagi na postawienie tego ostatniego kroku, który zbliżyłby mnie do samego szczytu. Czego się obawiałem? Nie wiem, zawsze wydawało mi się, że jestem silnym facetem. Ale kiedy dopadła mnie miłość utraciłem wszystkie wartości. Starałem się by nadzieja, która się we mnie tliła nie wypaliła się. Bałem się tego, że los może w końcu mnie pokonać. Żyłem w niepewności przez wiele, długich miesięcy. Miłość wyżerała mnie od środka, a ja znosiłem ten ból z uśmiechem na ustach. Serce podpowiadało mi, że mam się nie poddawać. Zaufałem i odważyłem się. Postawiłem ten ostatni krok. Stanąłem na samym szczycie. Moim celem, była miłość, to do tego dążyłem. Dążyłem do szczęścia i udało mi się. // nic_n

Czasami świadomie wybieram tą drogę do domu  która jest dłuższa. Nie chcę wracać do miejsca  gdzie kiedyś byliśmy razem  nie chcę wracać do tego pustego łóżka ze świadomością  że może i jest w nim więcej miejsca dla mnie  ale wcale nie jest wygodniej. Powłóczę nogami do domu i zostawiam na pustych ulicach cały mój żal  smutek  a przecież nikt nie słyszy jak łzy uderzają o chodnik. Kiedy już przekraczam próg domu  uśmiecham się i udaję taką szczęśliwą jak nigdy. Wprost odwrotnie proporcjonalnie do tego co czuję naprawdę. esperer

esperer dodano: 22 września 2013

Czasami świadomie wybieram tą drogę do domu, która jest dłuższa. Nie chcę wracać do miejsca, gdzie kiedyś byliśmy razem, nie chcę wracać do tego pustego łóżka ze świadomością, że może i jest w nim więcej miejsca dla mnie, ale wcale nie jest wygodniej. Powłóczę nogami do domu i zostawiam na pustych ulicach cały mój żal, smutek, a przecież nikt nie słyszy jak łzy uderzają o chodnik. Kiedy już przekraczam próg domu, uśmiecham się i udaję taką szczęśliwą jak nigdy. Wprost odwrotnie proporcjonalnie do tego co czuję naprawdę./esperer

Patrzę na siebie i widzę kompletnie innego człowieka niż jeszcze rok temu. W jednej ręce blant  w drugiej piwo  towarzystwo już nawalone  a nawet jeśli nie to dokładnie do tego zmierzają. Śpię nie wiadomo gdzie  budzę się koło nie wiadomo kogo i po raz kolejny muszę zabić te cholerne wyrzuty sumienia. Mama się martwi  ale spokojnie  ja też się martwię. Życie zweryfikowało moje poglądy  zdeptało wielkie plany i zostawiło tylko jakieś marne ochłapy  z których ciężko coś stworzyć. Nie od uwierzenia  że to miłość mnie tak zniszczyła. Jestem zła  bo ta miłość była zła. Kontynuuje jej destrukcyjne działania. esperer

briefly dodano: 22 września 2013

Patrzę na siebie i widzę kompletnie innego człowieka niż jeszcze rok temu. W jednej ręce blant, w drugiej piwo, towarzystwo już nawalone, a nawet jeśli nie to dokładnie do tego zmierzają. Śpię nie wiadomo gdzie, budzę się koło nie wiadomo kogo i po raz kolejny muszę zabić te cholerne wyrzuty sumienia. Mama się martwi, ale spokojnie, ja też się martwię. Życie zweryfikowało moje poglądy, zdeptało wielkie plany i zostawiło tylko jakieś marne ochłapy, z których ciężko coś stworzyć. Nie od uwierzenia, że to miłość mnie tak zniszczyła. Jestem zła, bo ta miłość była zła. Kontynuuje jej destrukcyjne działania./esperer
Autor cytatu: esperer

Dziękuje za uśmiech jaki wypłynął mi na buźkę  dzięki kolejnej dwójce! :  teksty happylove dodał komentarz: Dziękuje za uśmiech jaki wypłynął mi na buźkę, dzięki kolejnej dwójce! :* do wpisu 22 września 2013
Gdy puszczasz moją dłoń i robisz krok w przeciwną stronę  na moment  gdy zamiast Twoich silnych ramion otula mnie płaszcz chłodnego wiatru  gdy zamiast Twoich słów w uszach dzwoni mi cisza   zaczynam się dusić. Nigdy nie potrafię jej rozgryźć  wydaję się być moją przyjaciółką  przychodzi do mnie na kawę i w środku nocy  gdy pragnę przyśpieszyć czas  aby znów   wśród promyków słońca być bliżej Ciebie. Cisza.   Cisza bywa fałszywa i tylko z pozoru wydaję się być moim sprzymierzeńcem. Wycwaniła się i stała się aktorką na skalę światową  która zdobywa noble w swojej udawanej grze  zakładaniu masek. Cisza potrafi być też piękna  ale tylko wtedy  gdy dwa serca są blisko siebie   znów  na powrót. Milczenie. Gdy biją w jednym rytmie  bez konfliktów czy zakłóceń. Cisza   gdy siedzisz obok drugiej osoby  której spoglądasz w oczy i wiesz  masz pewność  że to ta. Cisza  która otula Was razem  gdy przytuleni zatrzymujecie wskazówki zegara   cisza  która zbliża  a nie dzieli jest piękna.  happylove

happylove dodano: 22 września 2013

Gdy puszczasz moją dłoń i robisz krok w przeciwną stronę, na moment, gdy zamiast Twoich silnych ramion otula mnie płaszcz chłodnego wiatru, gdy zamiast Twoich słów w uszach dzwoni mi cisza - zaczynam się dusić. Nigdy nie potrafię jej rozgryźć; wydaję się być moją przyjaciółką, przychodzi do mnie na kawę i w środku nocy, gdy pragnę przyśpieszyć czas, aby znów - wśród promyków słońca być bliżej Ciebie. Cisza. - Cisza bywa fałszywa i tylko z pozoru wydaję się być moim sprzymierzeńcem. Wycwaniła się i stała się aktorką na skalę światową, która zdobywa noble w swojej udawanej grze, zakładaniu masek. Cisza potrafi być też piękna, ale tylko wtedy, gdy dwa serca są blisko siebie - znów, na powrót. Milczenie. Gdy biją w jednym rytmie, bez konfliktów czy zakłóceń. Cisza - gdy siedzisz obok drugiej osoby, której spoglądasz w oczy i wiesz, masz pewność, że to ta. Cisza, która otula Was razem, gdy przytuleni zatrzymujecie wskazówki zegara - cisza, która zbliża, a nie dzieli jest piękna. /happylove

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć