 |
|
Jak ci mam powiedzieć, czym jest śmierć, jeśli jeszcze nie wiem, czym jest życie?
|
|
 |
|
Bo to takie łatwe, ciche, bezkrwawe samobójstwo bez śmierci.
|
|
 |
|
Boję się śmierci, ale brakuje mi woli życia. Moje życie to ciągłe cierpienie.
|
|
 |
|
Pamiętaj także o tym, że kochałam, i że to miłość skazała mnie na śmierć.
|
|
 |
|
Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
|
|
 |
|
Myślałam, że Śmierć zawsze dotrzymuje słowa. Myliłam się.
|
|
 |
|
Za późno jest tylko wtedy , kiedy przychodzi śmierć.
|
|
 |
|
I teraz zachowam się jak małe dziecko -
na mojej ulubionej koszulce napisze ' miłość ' ,
potem ją gdzieś wrzucę do szafy ,
a po kilku dniach będę mogła powiedzieć ,
że znalazłam swoją miłość .
|
|
 |
|
Czasami czuję się jak ziarnko pisaku na pustyni ,
które nie robi różnicy gdy jest i gdy go nie ma.
|
|
 |
|
byliśmy na tej samej imprezie. około pierwszej kumpel uniósł w górę pustą butelkę po piwie. - gramy, pytanie albo wyzwanie! - zagaił. usiedliśmy w niedbałym kręgu, kolejne osoby zaczynały kręcenie. w końcu szkło trafiło w Jego dłoń, a kręcąca się butelka w końcu zatrzymała się wskazując na mnie. - wyzwanie. - wymamrotałam. uśmiechnął się do mnie, na co serce zabiło zdecydowanie za szybko. tak dawno tego nie robił. - pocałuj mnie. - polecił mi na co zareagowałam krótkim lękiem. zbliżyłam się do Niego i połączyłam nasze wargi w całość na dobrą minutę, delektując się na powrót Jego bliskością. wróciłam na swoje miejsce i zakręciłam niedbale, przyjmując współczujące spojrzenia znajomych, którzy doskonale wiedzieli jak bolało mnie rozstanie. butelka wykonała ostatni obrót i zatrzymała się, na Nim. - pytanie. - podrapał się po karku. przełknęłam ślinę. - kochasz mnie jeszcze? - wybełkotałam. - jak wariat. - odpowiedział po czym otworzył ramiona ze świadomością, że zaraz się w nich znajdę.
|
|
 |
|
Z szacunkiem i ukłonem o miłości opowiem,
Lecz nie lubisz, jak kawałki nawijam o Tobie.
I w brzuchu i w głowie motylki...
Rozpalasz we mnie ogień..
Motylki...
|
|
 |
|
Dzisiaj Stalowa Wola. Małe zakupy świąteczne/wiosenne. Do potem!
|
|
|
|