 |
|
Między obojętnością a pożądaniem.
|
|
 |
|
Mówię o tym co boli i cholernie uwiera.
|
|
 |
|
W pewnym momencie jesteś tak przyzwyczajona do samotności, że tracisz zdolność kochania.
|
|
 |
|
Boję się, mamo,
że upadnę
i nie będzie nikogo,
kto by mnie złapał;
że będę lecieć
przeraźliwie długo
niżej niż na
dół
Boję się, mamo,
że zabłądzę
na prostej drodze
(…)
że się pomylę
zresztą
nie pierwszy
raz
Boję się, mamo,
że on zniknie
wiesz, ten ktoś,
kogo pokocham
całym sercem bladym
chociaż
mówią, że go już
nie mam.
|
|
 |
|
Wyobrażaliśmy sobie za dużo. To, co miało przeminąć, przemineło.
|
|
 |
|
Muszę nauczyć się patrzeć na świat z realistycznego punktu widzenia. Nie wyobrażać sobie zbyt wiele. Nie robić nadziei. Nie powinnam się wahać. Jeśli mówię, że to koniec to stawiam kropkę i idę dalej. Nie oglądam się za siebie. Nie wracam do przeszłości. Idę do przodu. Do czasu aż się nie potknę i nie stwierdzę, że sobie nie radzę. Wtedy znów zrobię krok w tył i zacznę umierać we wspomnieniach na nowo.
|
|
 |
|
ten się zwie człowiekiem w tym podstępnym tłumie, kto cierpieć potrafi, a zdradzić nie umie
|
|
 |
|
Uwierz, że po mimo łez jest mi wszystko jedno
|
|
 |
|
Wiem, że aby nie cierpieć, uciekasz w świat wyobraźni. Ale twoja wyobraźnia cię niszczy
|
|
 |
|
Leżę, piszę, słucham, marzę.
|
|
 |
|
i liście zrywać bez żalu z uśmiechem ciepłym i smutnym, a mały listek ostatni zostawić komuś i umrzeć/ mistrzhehe
|
|
|
|