głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika highmammi

 Może zawsze  kiedy się zakochujesz  jest tak  jakby to było po raz pierwszy.

selektywnie dodano: 27 luty 2013

"Może zawsze, kiedy się zakochujesz, jest tak, jakby to było po raz pierwszy."

Wolałabym oglądać mecz lub grać w gry z facetem ubrana w jego koszulę  niż pójść z Nim na kolację w obcasach i sukience

selektywnie dodano: 27 luty 2013

Wolałabym oglądać mecz lub grać w gry z facetem ubrana w jego koszulę, niż pójść z Nim na kolację w obcasach i sukience

wieczór  zapowiadało się  że spędzę samotnie ten czas. chciałam jedynie rozmawiać z nią i spamować jej skrzynkę. nie potrzebowałam naprawdę nic więcej do tego  aby po prostu odetchnąć i odpocząć od całej reszty życia. lecz jasne było  że plany nie wypaliły. zauważyłam  że moja komórka się podświetliła. widziałam nieodebrane połączenie. kiedy zobaczyła numer  z którego do mnie dzwoniono przez chwilę czułam w sobie strach i przerażenie. tak  bałam się tej rozmowy. nie upłynął dłuższy czas  jak telefon ponownie zaczął dzwonić. odebrałam i od razu wiedziałam  że to on. nie musiał mi się przedstawiać. może i często ich nie odróżniałam  lecz znałam doskonale ten ton głosu  ten charakterystyczny sposób rozmowy. tylko on taki był przy mnie. powoli zaczęłam się w to zagłębiać... nie wiedziałam co mnie czeka. lecz czułam  że musiałam dowiedzieć się to  co chciał mi przekazać.. inaczej nie umiałabym spać przez najbliższe noce.

remember_ dodano: 27 luty 2013

wieczór, zapowiadało się, że spędzę samotnie ten czas. chciałam jedynie rozmawiać z nią i spamować jej skrzynkę. nie potrzebowałam naprawdę nic więcej do tego, aby po prostu odetchnąć i odpocząć od całej reszty życia. lecz jasne było, że plany nie wypaliły. zauważyłam, że moja komórka się podświetliła. widziałam nieodebrane połączenie. kiedy zobaczyła numer, z którego do mnie dzwoniono przez chwilę czułam w sobie strach i przerażenie. tak, bałam się tej rozmowy. nie upłynął dłuższy czas, jak telefon ponownie zaczął dzwonić. odebrałam i od razu wiedziałam, że to on. nie musiał mi się przedstawiać. może i często ich nie odróżniałam, lecz znałam doskonale ten ton głosu, ten charakterystyczny sposób rozmowy. tylko on taki był przy mnie. powoli zaczęłam się w to zagłębiać... nie wiedziałam co mnie czeka. lecz czułam, że musiałam dowiedzieć się to, co chciał mi przekazać.. inaczej nie umiałabym spać przez najbliższe noce.

Idę na balkon  w ręku szlug  telefon w drugiej  i napisałbym do Ciebie  ale jakoś brakuje słów  zadzwoniłbym do Ciebie  ale wiem  że tego nie chcesz  wybełkotał  że Cię kocham  tu jest źle i serio tęsknię.   Bonson.

selektywnie dodano: 26 luty 2013

Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej, i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię. / Bonson.

Zawsze jest jakieś spojrzenie   które łapie za serce .

selektywnie dodano: 26 luty 2013

Zawsze jest jakieś spojrzenie , które łapie za serce .

dobrze wiesz   że z każdym dniem tracisz mnie coraz bardziej . więc   do chuja czemu z tym nic nie robisz ?

selektywnie dodano: 26 luty 2013

dobrze wiesz , że z każdym dniem tracisz mnie coraz bardziej . więc , do chuja czemu z tym nic nie robisz ?

Najgorsze uczucie? Gdy wiesz  że jemu nie zależy  a wciąż myślisz  że będziecie razem.

selektywnie dodano: 26 luty 2013

Najgorsze uczucie? Gdy wiesz, że jemu nie zależy, a wciąż myślisz, że będziecie razem.

I. nie pojawił się dość nagle w moim życiu. byłam przygotowana na to  że niedługo poznam kogoś takiego  jak on. wiedziałam  że tym razem nie odpuszczę i zachowam się zupełnie inaczej niż zawsze. chciałam go bardzo poznać. od samego początku  wręcz gdy tylko dowiedziałam się o jego istnieniu chciałam go poznać i mieć z nim bliższy kontakt. z pozoru wszystko zaczęło się niewinnie. pierwsze rozmowy mieliśmy umiejętność zgrania się w bywaniu na tym portalu. nie musiałam nawet długo czekać na jego odpowiedź  gdy tylko coś pisałam do niego. praktycznie od razu mi odpowiadał. nasze rozmowy zaczęły się bardziej przeciągać i poznawaliśmy się coraz bardziej. dowiadywałam się więcej od niego o jego życiu  o tym jaki jest  z jakiej perspektywy patrzy na świat. nie było jeszcze między nami chwili zawahania podczas  której nie potrafilibyśmy się współgrać w rozmowach.

remember_ dodano: 26 luty 2013

I. nie pojawił się dość nagle w moim życiu. byłam przygotowana na to, że niedługo poznam kogoś takiego, jak on. wiedziałam, że tym razem nie odpuszczę i zachowam się zupełnie inaczej niż zawsze. chciałam go bardzo poznać. od samego początku, wręcz gdy tylko dowiedziałam się o jego istnieniu chciałam go poznać i mieć z nim bliższy kontakt. z pozoru wszystko zaczęło się niewinnie. pierwsze rozmowy mieliśmy umiejętność zgrania się w bywaniu na tym portalu. nie musiałam nawet długo czekać na jego odpowiedź, gdy tylko coś pisałam do niego. praktycznie od razu mi odpowiadał. nasze rozmowy zaczęły się bardziej przeciągać i poznawaliśmy się coraz bardziej. dowiadywałam się więcej od niego o jego życiu, o tym jaki jest, z jakiej perspektywy patrzy na świat. nie było jeszcze między nami chwili zawahania podczas, której nie potrafilibyśmy się współgrać w rozmowach.

II. to z każdym dniem zaczęło mi się podobać w nim coraz bardziej. powoli odczuwałam  jak coraz więcej o nim myślę. wiedziałam  że nasze rozmowy tu już nie są dla mnie czymś wystarczającym. chciałam czegoś więcej i pomimo mojego zdziwienia dostałam to. moja twarz zaczęła coraz bardziej być wypełniana szczerym i pięknym uśmiechem  z którym się nie kryłam. coraz częściej i więcej zaczęłam nabierać pewności siebie i odwagi  aby z nim rozmawiać i o nim wspominać. dlatego nie ograniczałam się już w niczym. jego siostra z każdym dniem czytała ode mnie coraz to więcej wiadomości na jego temat. czułam i widziałam  że zamiast się z tym wszystkim hamować  ja zaczęłam coraz bardziej w to brnąć. nie przejmowałam się opinią już ludzi... po prostu szłam za głosem serca i intuicji. nie chciałam zwracać uwagi na to jaki ktoś miał pogląd na moje życie.

remember_ dodano: 26 luty 2013

II. to z każdym dniem zaczęło mi się podobać w nim coraz bardziej. powoli odczuwałam, jak coraz więcej o nim myślę. wiedziałam, że nasze rozmowy tu już nie są dla mnie czymś wystarczającym. chciałam czegoś więcej i pomimo mojego zdziwienia dostałam to. moja twarz zaczęła coraz bardziej być wypełniana szczerym i pięknym uśmiechem, z którym się nie kryłam. coraz częściej i więcej zaczęłam nabierać pewności siebie i odwagi, aby z nim rozmawiać i o nim wspominać. dlatego nie ograniczałam się już w niczym. jego siostra z każdym dniem czytała ode mnie coraz to więcej wiadomości na jego temat. czułam i widziałam, że zamiast się z tym wszystkim hamować, ja zaczęłam coraz bardziej w to brnąć. nie przejmowałam się opinią już ludzi... po prostu szłam za głosem serca i intuicji. nie chciałam zwracać uwagi na to jaki ktoś miał pogląd na moje życie.

III. mi było z tym dobrze. czułam się zwyczajnie szczęśliwa i wolna przy nim. poczułam  że jest ktoś jeszcze na tym świecie przy kim mogę byś sobą  gdzie nie muszę udawać zupełnie nikogo innego  do kogo mogę pisać o każdej porze dnia i nocy  bo wiem  że to co tam zostanie zawarte w słowach nie pozostanie odrzucone. to sprawiało  że czułam się coraz bardziej pewniejsza siebie. miałam odwagę by żyć  by mówić o tym wszystkim co sprawiało mi radość i to szczęście. chociaż jeszcze miałam jakieś zawahania w sobie to jednak zrozumiałam  że nie powinno tak być. przecież nie wolno się wiecznie przed wszystkimi czy też wszystkim ukrywać. nikt nie zna godziny  ani tym bardziej dnia na to  aby mówić o uczuciach. bez ryzyka tak naprawdę nie można wiele zyskać  prawda?

remember_ dodano: 26 luty 2013

III. mi było z tym dobrze. czułam się zwyczajnie szczęśliwa i wolna przy nim. poczułam, że jest ktoś jeszcze na tym świecie przy kim mogę byś sobą, gdzie nie muszę udawać zupełnie nikogo innego, do kogo mogę pisać o każdej porze dnia i nocy, bo wiem, że to co tam zostanie zawarte w słowach nie pozostanie odrzucone. to sprawiało, że czułam się coraz bardziej pewniejsza siebie. miałam odwagę by żyć, by mówić o tym wszystkim co sprawiało mi radość i to szczęście. chociaż jeszcze miałam jakieś zawahania w sobie to jednak zrozumiałam, że nie powinno tak być. przecież nie wolno się wiecznie przed wszystkimi,czy też wszystkim ukrywać. nikt nie zna godziny, ani tym bardziej dnia na to, aby mówić o uczuciach. bez ryzyka tak naprawdę nie można wiele zyskać, prawda?

IV. a to  jak będzie się życie układać nie musi być zależne od daleko wysuniętych planów  lecz od teraźniejszości  która tak wiele zmienia  którą on stał się dla mnie. i nie chcę wybiegać  jak zawszę w przyszłość. nie chcę się zastanawiam co będzie za chwilę  a co za kilka tygodni czy miesięcy. ja chcę jedynie się cieszyć tą chwilą  którą mam przy nim  a szczególnie chcę czerpać radość z tego  że on jest przy mnie.

remember_ dodano: 26 luty 2013

IV. a to, jak będzie się życie układać nie musi być zależne od daleko wysuniętych planów, lecz od teraźniejszości, która tak wiele zmienia, którą on stał się dla mnie. i nie chcę wybiegać, jak zawszę w przyszłość. nie chcę się zastanawiam co będzie za chwilę, a co za kilka tygodni czy miesięcy. ja chcę jedynie się cieszyć tą chwilą, którą mam przy nim, a szczególnie chcę czerpać radość z tego, że on jest przy mnie.

Jak co dzień z całą ekipą spędzaliśmy popołudnie w parku. Odpalone szlugi  dobry browar  jazda na BMXach  zazwyczaj tak się bawiliśmy. Kumpel uczył mnie kolejnego triku  gdy z daleka już zauważyliśmy Jego ze swoimi Zimkami. Szanowaliśmy się  chociaż byliśmy zupełnie z innych osiedli. Akurat M y byliśmy tą ekipą  która z Nimi utrzymywała dystans wraz z odpowiednimi warunkami. Każdy z nich podszedł po kolei witając się. Nagle podszedł On wyciągając do mnie dłoń. Uśmiechnęłam się  ściskając ją na przywitanie. Po chwili zbliżył się do mnie szepcząc: pamiętasz  kiedyś witaliśmy się inaczej

selektywnie dodano: 26 luty 2013

Jak co dzień z całą ekipą spędzaliśmy popołudnie w parku. Odpalone szlugi, dobry browar, jazda na BMXach, zazwyczaj tak się bawiliśmy. Kumpel uczył mnie kolejnego triku, gdy z daleka już zauważyliśmy Jego ze swoimi Zimkami. Szanowaliśmy się, chociaż byliśmy zupełnie z innych osiedli. Akurat M y byliśmy tą ekipą, która z Nimi utrzymywała dystans wraz z odpowiednimi warunkami. Każdy z nich podszedł po kolei witając się. Nagle podszedł On wyciągając do mnie dłoń. Uśmiechnęłam się, ściskając ją na przywitanie. Po chwili zbliżył się do mnie szepcząc: pamiętasz, kiedyś witaliśmy się inaczej

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć