 |
|
dzwonię do przyjaciółki. czuję, że coś jest nie tak. -ej co się stało? -nic. wszystko jest ok. -jasne. chyba widzę że nie jest. nie przejmuj się nim ! -chuj mnie on obchodzi. mam na niego wyjebane. nara. Nie odpuszczę. wiem, że jest w chuj źle a nie zostawię przyjaciółki samej w takim stanie. idę na most. siedzi tam. podchodzę, siadam obok i mówię: Wcale nie masz na niego wyjebane. -Nie, nie mam.
|
|
 |
|
Ja słucham Twoich rad, dla Ciebie staram pozbyć się wad, bo wokół Ciebie kręci się cały mój świat.
|
|
 |
|
- Co mówi lama do lamy ? - Spierdalamy. :D
|
|
 |
|
GRATULUJĘ DZIWKO, JEST TWÓJ.
|
|
 |
|
Popełniam wciąż te same głupie błędy, w ogóle się na nich nie ucząc. Mam dla Ciebie radę prosto z serca. nie spierdol sobie życia tak jak ja, Nie powtarzaj moich błędów.
|
|
 |
|
- Nie rozumiem, jak mogłem Cię zostawić... - No ja właśnie też nie.
|
|
 |
|
Weź na niego dmuchnij, to zsika się w gacie, a sika, to jedyne, co robi jak facet.
|
|
 |
|
a co jeśli chcę, ale się boję?
|
|
 |
|
czasami zastanawiam się, jak osoby trzecie widzą to, jak robię sobie przypał z przyjaciółką.
|
|
 |
|
wracałam do domu, a ulica, którą idę zazwyczaj jest mało uczęszczana. no więc w słuchawkach jakieś hity, ja sobie śpiewam i tańczę. na środku chodnika. koniec piosenki, zrobiłam piękny ukłon, w słuchawkach chwilowa cisza i słyszę oklaski. odwracam się w lewo i widzę kilku robotników, którzy, oczywiście, wiedzieli całe moje pzredstawienie i ryczeli teraz ze śmiechu. Chyba pobiłam rekord w biegu na 100 metrów do domu. ;)
|
|
 |
|
do kobiety trzeba się pofatygować : )
|
|
|
|