 |
|
Napić się tak, żeby dziś wszystko stracić. / Peja
|
|
 |
|
i nie szukam zrozumienia jeśli czegoś nie pojmujesz
o to co kocham dbam reszty nie potrzebuję .
|
|
 |
|
za to, że straciłam Ty dwa razy stracisz
|
|
 |
|
Daj mi rękę albo zepchnij mnie w przepaść, kochaj nad życie albo już się na mnie nie patrz.
|
|
 |
|
Odnaleźć serce, które wybija twój rytm
I znaleźć miejsce
By dzielić się nim, weselić się tym
Dawać i brać, budzić się i spać
Patrząc w tą samą twarz
Mając pewność że to ta a nie inna
|
|
 |
|
Nie chce mi się jeść,nie chce mi sie wyjść.Mój czas jest wolny,a Ciebie nie ma w nim..
|
|
 |
|
Sam nie wiem kim jestem w twoich oczach, może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie śnisz po nocach.
|
|
 |
|
czasem już nie ogarniam to takie trudne,chciałbym Cię zrozumieć ale boję się że już nie umiem.
|
|
 |
|
Otwieram oczy, budzisz mnie pocałunkiem,
jesteś obok, studzisz stres - to nietrudne.
Twój oddech na moich ciężkich skroniach,
koisz bojaźń, mój świat to paranoja.
|
|
 |
|
przypomnij jak to jest, kiedy jesteś, tak po prostu, bezczynnie siedząc i patrząc mi się w oczy. proszę, bo zapominam jak bardzo jesteśmy dla siebie ważni i jak to jest cię kochać. zobacz, jestem brudna od cudzych dłoni, zniszczona od tych chwil, które wryły się w moją głowę za bardzo, przesiąknięta męskimi perfumami, a moja szyja usyfiona od pocałunków obcych ust. no chodź, zjaw się tu tak nagle, bo przestaje widzieć sens, bo nie zaczynają nas już dzielić tylko kilometry, ale i bicie serc, które nie jest już wspólne./slaglove
|
|
 |
|
"Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie jakoś ukradkiem i nieznacznie nic nie znaczysz dla mnie, jeszcze, choć mieszkamy w jednym mieście to wcale się nie znamy, przedstawiają nas znajomi wreszcie. Rzucasz krótki uśmiech, ja pije wódki łyk i przez chwilę, zanim usnę myślę "z kimś już mógłbym być" i chwile później wpadasz na mnie w przedpokoju, Twoje oczy trochę smutne chyba patrzą prosto w moje i nic nie mówisz znów, ja milczę też, ale oboje mówimy "chyba chcę, lecz wybacz, wiesz, trochę się boję" i chyba śnię gdy zanim wyjdziesz, rzucasz mi "dobranoc" i widzę w Twojej twarzy, ktoś Cię wcześniej mocno zranił i tak zanim się poznamy domyślamy się, co to drugie ma na myśli przez ten pierwszy miesiąc i z tych niedopowiedzianych spojrzeń, gestów i słów rodzi się zainteresowanie, by czas zepsuć to mógł."
|
|
|
|