 |
|
nie wiem czy wiecie, świat zwariował, a ja razem z nim.
wszystkie myśli razem wzięte, czyny i spojrzenia.
|
|
 |
|
W zasadzie są trzy rzeczy, które mogą wywołać uśmiech na mojej twarzy: jego głos, jego oczy i jego uśmiech.
|
|
 |
|
uzależniona od widoku jego oczu, od smaku jego ust, od jego uśmiechu, od jego spojrzenia x3
|
|
 |
|
teraz świat już się nie liczy..` Ogranicza się pole widzenia, skupiam się tylko na tym, co uznałam za sens życia, na tym, co jest najważniejsze. Na nim.;**
|
|
 |
|
bo życie to nie pieprzona bajka, ja nie znajdę księcia i nie będę miała końcowego happy endu .
|
|
 |
|
nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy mam jakiegoś cholernego pecha, a może po prostu jestem zbyt wybredna? zawsze wybieram faceta, który w konsekwencji naszej wspólnej miłości, okazuje się skończonym dupkiem, jak każdy poprzedni.
|
|
 |
|
te chore, sprzeczne ze sobą nawzajem emocje, przeszywające od środka niczym rozczarowanie o poranku i łzy bezsilności na dobranoc.
|
|
 |
|
W pewnym momencie zostaje tylko wspomnienie,
z pięknej bajki rodzi się dramat,
łzy płyną a gdy wyschną otwiera się rana
Po niej mocno boli jakbyś znalazł się w ogniu,
tego nie można zapomnieć choć Ci mówią weź to porzuć.
|
|
 |
|
oglądać te durnowate komedie romantyczne i pochłaniając litrami lody, zazdrościć bohaterom happy end'u.
|
|
 |
|
nigdy nie zapomnę jak musiałam stawać na palcach, żeby zasmakować miękkości Twoich ust. nigdy nie dam sobie wmówić, że to było nieporozumienie, błąd czy zwykła pomyłka za którą to uważasz.
|
|
 |
|
nawet nie potrafię Ci wykrzyczeć jakim sukinsynem jesteś. nie potrafię wykrztusić słowa w Twoją stronę. powodujesz paraliż moich strun głosowych. pomimo tego, że mi zależy.
|
|
|
|