 |
|
chandra kontra prawdziwy dół. /lolyinmotion
|
|
 |
|
dawno nie czułam się aż tak żałośnie.
|
|
 |
|
Wiesz, temu jednemu mężczyźnie chciałabym dać, tak zwyczajnie, tak najzwyczajniej w świecie - jak podarek imieninowy czy urodzinowy - całe moje życie. Bez reszty. Chciałabym być z nim i podróżować z nim, i czekać na niego wtedy, kiedy nie mógłby mnie ze sobą zabierać. Chciałabym dla niego utrzymywać dom w czystości i robić zapasy na zimę, kompoty, konfitury, marynować grzyby, kwasić ogórki, butelkować szczaw, pomidory, kisić kapustę i inne wspaniałości. Chciałabym mu zrobić na drutach albo na szydełku długi długi ciepły szalik i ciepły sweter, i ciepłe rękawiczki, i ciepłą czapkę, i bardzo ciepłe skarpety, i w ogóle. Bo to tak jest, że dla siebie, owszem, można coś tam zrobić, ale dla drugiego człowieka to już można coś niesamowicie pięknego zrobić, wszystko. Wszystko. I, czy ja wiem... może jutro zgaśnie słońce, przecież może; albo nam je przesłoni, na zawsze, jakiś straszny potworny grzyb... Przecież może. / emeletele
|
|
 |
|
Mężczyzna to dla mnie wisienka na ciastku, ale to ja jestem ciastkiem i ono samo w sobie jest dobre, nawet wtedy, kiedy nie ma wisienki ;D
|
|
 |
|
Telefon komórkowy znów zabrzmiał dla niej ulubioną melodyjką, oznaczającą przychodzący sms. Odblokowała i spojrzała na ekran. Jej mordka odzyskała dawny uśmiech, gdy patrzyła na imię, które wysłało jej wiadomość. Mimo, iż pytał się tylko, jak się jej spało, skakała z radości jak głupia. I nazwał ją słoneczkiem. Poczuła, że w żołądku coś jej się kołacze. / emisremi
|
|
 |
|
najbardziej uwielbiam te chwile kiedy leżymy razem w łóżku, słuchamy muzyki, przytulamy się, całujemy, zapominamy o całym świecie, tym samym czując jakieś palące uczucie, które rozpala nas od wewnątrz, jakąś magię, którą czujemy tylko my, której nie umiemy wyjaśnić i pojąć , jakieś wspaniałe uczucie dla którego warto rodzić się i żyć. / einess
|
|
 |
|
była równo czwarta nad ranem, kiedy zerwała się z łóżka i poszła do pamiętnego parku. nie zważając na deszcz, ściągnęła szpilki i zaczęła boso spacerować po trawie. to nie była zwykła trawa. symbolizowała jej szczęście. to właśnie na niej, leżała wraz z Nim, pamiętnego wieczoru. właśnie na niej, zarzekał się jak bardzo kocha. przysięgał, że nigdy nie przestanie. fakt, że samotnie napawała się zapachem zieleni, świadczył o tym, że nie dotrzymał obietnicy.
|
|
 |
|
trampki zamieniłam na szpilki. kubek z kłapołuchym na kieliszek. balonową gumę do żucia na papierosy. Ciebie na bezsenne noce.
|
|
 |
|
nagle tak bardzo zapragnęłam kogoś kto mi powie: 'nie pozwolę Cię skrzywdzić' .
|
|
 |
|
odnoszę wrażenie, że szczęście przyjaciół, jest czymś sto razy ważniejszym, niż szczęście tylko i wyłącznie nasze, a przynajmniej tak jest w moim przypadku. to samo tyczy się problemów bliskich ci osób - widząc, jak się z tym męczą, jak to przeżywają, rozrywa ci serce, i chcesz im w jakikolwiek sposób pomóc. bardzo lubię obserwować ludzi, widzieć ich wszystkie gesty, ruchy, mimikę, emocje wypisane na twarzy i przede wszystkim - w oczach. wystarczy spojrzeć na przyjaciela uśmiech i błysk w oczach; od razu wypełnia cię szczęście, jak za pomocą czarodziejskiej różdżki.
|
|
 |
|
-powiedziałaś mi kiedyś że twoje marzenia są związane ze mną... -tak, tak właśnie jest.. -więc o czyn marzysz? -ty wiesz! -właśnie nie wiem.. -chcę żeby było tak jak kiedyś.. -to znaczy, żeby było zimno i padał śnieg? -jeśli moje marzenia są związane z tobą to raczej nie mówię tu o zimnie i śniegu. prawda? :P
|
|
 |
|
proszę pana, ma pan takie malinowe oczy.
|
|
|
|