 |
|
"I pachniesz jak...jak anioły zwykły pachnieć.'' - słodki
|
|
 |
|
Cześć. To znowu ja - twoja przyszła żona.
|
|
 |
|
"Może weźmiemy koc i pójdziemy na dach. Nie myśląc wtedy o naszych wspólnych wadach, osłodzi nam usta ciepła czekolada. Łączą nas wspomnienia o naszych rodzinnych domach, zawieszeni całą noc
na telefonach. Na ulicach ślady po oponach, ciekawe co przed nami,
chcę się przekonać. To dla Ciebie, chciałam Ci powiedzieć..."
|
|
 |
|
wyspy sentymentów i godziny trudnych rozmów.
|
|
 |
|
Stworzyła sobie własny świat. Pełen ciszy i żalu do ludzi. Żalu za to, że tak wiele razy odwracali się plecami, gdy potrzebowała ich jak tlenu. Sama, splątana emocjami, wiła się w pościeli ze świadomością, że ludźmi władała fałszywość. Smutna prawda rozbiła się jej pod nogami. Tak trudno jest patrzeć na najbliższych, gdy oddalają się od Ciebie nawet na metr, bo wiesz, że tej małej odległości nigdy nie powinno między Wami być. I walczysz, sam ze sobą walczysz o prawdę, człowieku. W najgłębszych zakamarkach duszy walczysz o prawdę, którą sam tworzysz. W bitwie możesz być słabszy, ale nie pozwól sobie zapomnieć, że to wojna wyznacza zwycięzców. /just_love.
|
|
 |
|
- Jesteś nienormalny! - krzyczała do poznanego na kolonii chłopaka. Kłócili się nad brzegiem Bałtyku. - Ja? Spójrz na siebie!Pieprzona celebrytka się znalazła! - odpłacał się stojąc od niej parę centymetrów. - Palant! - wrzasnęła tupiąc nogami i wysyłając mu gniewne spojrzenie. Nagle on chwycił ja za biodra, przyciągnął i z całej duszy pocałował. Odepchnęła go gwałtownie i odwracając się na pięcie zrobiła pare kroków. Zatrzymała się po chwili i odwróciła w jego stronę żeby podbiec do niego i wskoczyć mu w ramiona. Oplotła go nogami , a on trzymał jej uda. Zatracili się w namiętnym pocałunku , muskając wzajemnie swoje szyje i kradnąc oddechy. - I tak Cię nie cierpię. - szepnęła do jego ucha. - Tak , tak . Wiem.
|
|
 |
|
Przytulił mnie do siebie. Słyszałam jak oddycha i czułam jego oddech na szyi. Odgarniał z niej moje włosy.Jedną dłoń położył na moim brzuchy. Gdy brałam głębszy oddech ściskał mnie mocniej,
|
|
 |
|
Jakiś czas temu światło zgasło. Znów nie mogę zasnąć .
|
|
 |
|
jeśli chcesz mnie rzucic, rzuc mnie na lozko .
|
|
 |
|
Rozmowa , niespodziewana wiadomość , nagły wyjazd, zaskoczenie . Brak sygnału .
ponowna rozmowa , krzyk , niezrozumienie,wypowiedziane słowa których nie da się cofnąć, stłuczona szklanka
Świat staje. Łzy w oczach , kołatanie serca , drżenie rąk ... mętlik w głowie.
To tylko kilka rzuconych uczuć , zdarzeń ... a tak naprawdę gubimy się wtedy sami .
Szukamy wyjścia z tej sytuacji . Poszukujemy wsparcia , choć nie mamy w kim , bo nagle wszyscy nikną.
Zostajesz sam na sam z tym uczuciem . Dusisz je w sobie , tłumisz w sercu , zastanawiasz się
czy świat zawali Ci się za sekundę czy może za pół .
Nie wiesz czy stoisz nad przepaścią czy na drobnej górce .
Nie jesteś pewien czy promiennym uśmiechem smutek zakryjesz
Wiele spraw teraz nie rozumiesz...
|
|
|
|