 |
|
kręte życie. Wiele przeszkód, jednak trzeba sobie radzić. Zaczęła się szkoła, czas wielkich zmagań, znowu. Ale jakoś mi z tym nie jest ciężko, idzie się przyzwyczaić. M
|
|
 |
|
Miałam iść do przodu, ale się nie da. Stanę w miejscu i postoje, bo po co mam gonić coś, co może się nie wydarzyć. Szczerze, mam dość. Tego się obawiałam, wymiękam.…./ methamphetamine
|
|
 |
|
A więc, dużo się dzieję, nie na moją głowę. Niby nic, a idzie ogłupieć. Już tak nie wytrzymuje, sama nie wiem czego chce. Najlepiej stanę i przeczekam wszystko. A teraz zajmę się tym co najważniejsze…./ methamphetamine
|
|
 |
|
Bo taka jest prawda, chciałam oderwać się od rzeczywistości, od wielu rzeczy których się boję, a teraz Ty sprawiasz, że boję się, powoli wszystkiego. To dziwne> niewiem co dalej zrobic / methamphetamine
|
|
 |
|
Los daje mi do myślenia. Teraz mam decyzję, którą ja muszę podjąć. Nikt tego za mnie nie zrobi. Bo albo będę żałować, albo nie. Wszystko mnie już przerasta. Dajcie mi żyć.../ methamphetamine
|
|
 |
|
Wszystko powoli wraca do normalności, mimo przykrych słów i dogłębnej przesady. Lecz już nie mam sił na nerwy, ani złości, chciałam ucieknąć od tego, ale to nie uniknione. Przecież to życie, które planuje od dawna. Nieuniknione są kłótkie, pretensje itp. Ale gdy się namnażają człowiek zaczyna miewać różne wątpliwości, a wiele pytań jest pod znakiem zapytania. Często biegnę szybciej niż moje myśli. Ale zawsze szybko się podnoszę i mówię, że Cie kocham.../ methamphetamine
|
|
 |
|
Czuję się samotna, mimo wszystko.../ methamphetamine
|
|
 |
|
Racja, to co nieosiągalne, najbardziej nas irytuje, że nie możemy tego zdobyć. Może nie powinnam myśleć tyle o tym co nie powinnam, za dużo takich myśli. Popadłam w jakiś porąbany trans. Dziękuję. Do widzenia../ methamphetamine
|
|
 |
|
stałam w tłumie ludzi , zagubiona, nie widziałam co się dzieje. rozglądałam się w celu zobaczenia twarzy innych , ubioru itp. nagle zobaczyłam Ciebie. patrzyłeś na mnie. byleś tak idealny jak jeszcze nigdy dotąd. idealnie ubrany, idealnie wyglądający. tak bardzo idealny. patrzyliśmy na siebie ciągle. no po za przerwami jak rozmawiałes z kolegami, a ja z koleżankami. patrzyliśmy na siebie , dzieliło nas kilka metrów. wzrok miałeś pełny nadziei,bólu, rozczarowania i miłości . takim wzrokiem patrzyłeś na mnie jeszcze dwa miesiące temu. baliśmy się. baliśmy się podejść do siebie. baliśmy się porozmawiać, wyjaśnić. jednak patrzyliśmy na siebie, a oczy mówią wszystko.
|
|
 |
|
Mogę dać Tobie wszystko i być Tobie tak bliskim I chcę tylko Ciebie w zamian, bo to Ty jesteś tym wszystkim./ ?
|
|
 |
|
odkąd się rozstaliśmy, nienawidzę swojego telefonu . najchętniej wypieprzyłabym go do kosza, wyrzuciła przez okno, spłukała w kiblu, rozpieprzyła młotkiem na miliony kawałeczków . jak długo on może milczeć ? przez cały dzień ani jednego sygnału przychodzącej wiadomości . wcześniej nosiłam go ze sobą wszędzie - potrafiłam biegiem wrócić się po niego do domu, chociaż i tak już byłam spóźniona na autobus do szkoły . w domu wyłączałam dźwięk, bo mama dostawała spazmy od ciągłego pikania . teraz zwyczajnie o nim zapominam . kładę go pod poduszką z samego rana i wieczorem biorę go do ręki, żeby tylko nastawić budzik . potrzebny mi jest tylko do sprawdzania godziny, a nie do wymieniania z tobą grubo ponad setek wiadomości, które mnie budziły, rozśmieszały w ciągu dnia i kładły spać . boli mnie palec od ciągłego odblokowywania klawiatury w nadziei, że pojawi się zbawienny komunikat "masz 1 nieodebraną wiadomość" .
|
|
 |
|
Zmieniaj mnie, gdy zechcesz
I tak bez ciebie przecież
Jestem niczym
|
|
|
|