 |
Miejscem w sercu nie można się dzielić,
albo posiądę to w Twoim na własność
albo nie będziemy mogli nazywać tego
miłością
|
|
 |
Gwiazdy już nie szeptają Twojego
imienia co wieczór
|
|
 |
Ostateczne pożegnanie,
nie było tak dosłownie ostatnim.
Żegnałam się z Tobą każdego dnia
każdej nocy
|
|
 |
Wiesz czego boję się najbardziej?
tej ciszy po rozstaniu,
tego cierpienia, które dopiero nadejdzie
tej bezkresnej pustki między nami
a najbardziej boję się tego,
że nie odnajdziemy się w ciemności nocy.
|
|
 |
Potrafisz beze mnie żyć. Dobrze się oddycha i świat się nie wali.
Ja też świetnie sobie radzę. Ale powiedz mi proszę, chcę usłyszeć tylko,
że czasem brakuje Ci mnie, że czasem pusto i, że znaczyłam w życiu coś.
|
|
 |
Mogę CI dać jedynie niebo,
Chciałabym darować więcej,
Ale wyżej nie sięgnę,
Mam za krótkie ręce.
|
|
 |
uwielbiam cię nad życie. uwielbiam cię z każdym biciem mojego serca. jesteś dla mnie wszystkim. uwielbiam spędzać z tobą czas. uwielbiam z tobą rozmawiać. uwielbiam gdy się na mnie patrzysz. uwielbiam gdy mnie przytulasz. uwielbiam słyszeć twój głos. uwiel...biam gdy się śmiejesz. uwielbiam gdy jesteś. uwielbiam cię jak nikt inny. nie umiem żyć bez ciebie. oddałabym wszystko żebyś płakał tylko łzami szczęścia. gdybym mogła być nieśmiertelna oddałabym ten dar tobie. gdybym mogła zdjęłabym dla ciebie każdą gwiazdkę z nieba. gdyby moja łza potrafiła sprawić, że będziesz szczęśliwy, płakałabym cały czas. gdyby mój oddech potrafił cię ogrzać, nie wstrzymywałabym oddechu nawet pod wodą. gdyby mój dotyk potrafił cię uratować, nie puściłabym twojej ręki nawet podczas snu.
|
|
 |
z każdym kolejnym dniem, będziesz prosił Boga by ona była mną
.
|
|
 |
'Są takie piosenki przy których zatykasz uszy i zdjęcia dla których zamykasz oczy. Są też zapachy, których wolisz nie pamiętać oraz usta, dla których zrezygnowałabyś ze świata.
|
|
 |
Bo ona tak naprawdę chciała tylko pić i tęsknić.
I umrzeć czasami chciała. Najlepiej na atak wspomnień
|
|
 |
Jesienią kocha się bardziej,
otula się szczelniej ramionami.
|
|
 |
tylko cichy szum wiatru
odrywał ją od wspomnień.
a poranne promienie słońca
dzieliły czas,
na ten przepłakany w nocy
i ten za dnia,
w którym trzeba było zmuszać
osobno każdą komórkę ciała do wykonania
najprostszych czynności,
które trzymają człowieka przy życiu.
tylko po co,
skoro nie ma Ciebie?
|
|
|
|