 |
|
Trudno uwierzyć jak wiele zmieniło się od tamtej jesieni.
|
|
 |
|
Przecież wiesz, że nigdy nie przyznam się do tego, ile dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
I znowu kładę się spać tonąc w marzeniach o Tobie, a rano jak zawsze wstanę i będę udawać, że nic mnie to już nie obchodzi.
|
|
 |
|
Dla niego tęsknota oznaczała dotkliwy brak kogoś- nigdy czegoś,
związany z tym niepokój, niespełnienie, nerwowość, czasami bezsenność i ogólne poczucie niepełności w życiu... laadyy
|
|
 |
|
Prawdziwy związek zaczyna się wtedy, gdy kończy się faza randek, a odświętność tonie, często bezpowrotnie, w rutynie codzienności i niezauważalnie dla wielu przeistacza się w przyzwyczajenie, a mężczyźni zamiast kwiatów zaczynają kupować warzywa.
Żeby tego chcieć, trzeba... trzeba kochać. laadyy
|
|
 |
|
Co ciekawiło babcię, że trwała przy dziadku przez trzydzieści lat?
Miał przecież dość czasu, aby jej wszystko o sobie opowiedzieć. A może nie opowiedział wszystkiego?
Może ta ciekawość to jak ciekawość o poranku, po przebudzeniu, co dzisiaj się wydarzy? I co wydarzy się nie tylko mnie, ale temu komuś, kto budzi się obok mnie? Co wydarzy się nam. Może to właśnie jest ta ciekawość, dla której ludzie chcą być ze sobą? laadyy
|
|
 |
|
Znów na pelnej kurwie, myląc dzień wczorajszy z jutrem, to przestało już być nawet smutne.
|
|
 |
|
Fajnie jest mieć świadomość, że znalazłam grupę osób, które bez względu na czas i miejsce potrafią poprawić mi humor w niecałą minute.
|
|
 |
|
Kilkugodzinne rozmowy, uśmiechy i tęsknota wypełniająca nas po same uszy, nie pozwalająca normalnie funkcjonować. Aż nastał dzień, który zmienił wszystko. Zaczęły przeważać niedomówienia i wkroczyła w to wszystko pustka. Owinęłam się w ręcznik i zostawiając za sobą krople wody, ruszyłam do pokoju. Nie będzie łatwo.Odciąć się od przeszłości i iść do przodu z czystą skrzynką, a raczej już pustą... Na nowo uformować serce i wyrównać jego bicie. Nie zakończyło się to tak jakbym chciała. Każdy rozszedł się w swoją stronę. Kiedy chcieliśmy cokolwiek naprawić wydawało mnie się, że jest już za późno.Tak będzie lepiej, nie dziś, nie jutro, nie za tydzień, ale kiedyś będzie... Kiedyś w końcu musiałam to zrobić, jak nie ja to Ty, nawet jeśli wciąż coś czuję. II laadyy
|
|
 |
|
Śmieszne! Absurdalne!
Rozkleiłam się po raz kolejny siedząc w wannie pełnej piany, zamykałam oczy próbując powstrzymać to, co chce z nich wypłynąć. Wypłakałam chyba cały zeszły rok. Jeszcze jego wspaniały początek, moje największe przeżycia. Wiosna, kilka dodatkowych wspomnień, które mi jeszcze zafundował. I która od tak się skończyła. Lato i ciężkie jego początki, w których nie potrafiłam się odnaleźć. Wspomnienia, które śmiało mogły się równać z temperaturą, które była za oknem. Jesień, która spadła nagle na moje ramiona i zasłoniła wszystko dookoła. Rozum i jasne myślenie nie były moją mocną stroną. Poznałam Jego... Nadeszła zima, w której podejmowałam różne decyzje. Ogromna liczba wspólnie spędzonych dni, które nauczyły nas obojga czegoś cennego. I laadyy
|
|
 |
|
Wszyscy wydają się być fajni, dopóki nie poznasz ich bliżej .
|
|
 |
|
Z ekipą idę swą, bo oni idą ze mną.
|
|
|
|