 |
|
Nie wiem dlaczego ale kręcą mnie tacy kolesie, przed którymi ostrzegała mnie mama ;>
|
|
 |
|
' Kompromis tępi marzenia - wita dorosłe życie ..
Musisz kopnąć w dupę świat , by Twój płacz był słyszany . '
|
|
 |
|
' Puste doświadczenia , niczego mnie nie nauczyły .
Dalej chodzę tylko z nożem na strzelaniny .
Jeśli nigdy nie chlałeś jak psychopata przez dziewczynę ,
to znaczy nigdy z żadną tak na prawdę nie byłeś . '
|
|
 |
|
' Czas nas zahartował , nikt z nas nie boi się prawdy .
Nie muszę dożyć starych lat by być sentymentalny .
Dziś spisuję tamte czasy i lekko drży mi ręka ,
to jak spotkanie z eks , która nie była Ci obojętna . '
|
|
 |
|
' Czy to już całe życie , czy to już przyszłość ?
Kilka browarków , imprez - to gówno warte wszystko
równo , czy łzy i smutek w naszym życiu są szczęściem .
e-e , na pewno gdzieś musi być coś więcej . '
|
|
 |
|
' Zostawiłbym niedopitą zieloną herbatę ,
zimnego tosta , zimne serce - w którym czuje się straty .
Kilka płyt z rapem , na których zostawiłem siebie ,
jak by został po mnie tylko zapach perfum w łazience . '
|
|
 |
|
Poszarzała twarz, podobno. Dziwny błysk w oczach, ciągle rozmigotanych w piekielny sposób, podobno. Nie wiem, nie widzę. Nie patrzę. Nie potrafię na siebie patrzeć.
|
|
 |
|
Wszyscy będą Ci pieprzyli o konsekwencjach. To zniszczy, to sprawi, że umrzesz szybciej, to poprzestawia Ci komórki w mózgu. Wiesz co Ci powiem? Niech Cię zniszczy. Chcesz - bierz. Ćpaj i życzę Ci, żeby Cię zniszczyło. Mózg? Niech się pieprzy, nie będziesz miał tej świadomości, nie będziesz czuł bólu otaczającej rzeczywistości. Śmierć, kurwa, idealnie. Tylko, wiesz? Może nie spieprzyć wszystkiego do końca. Coś może pozostać, może znaleźć się ktoś, kto weźmie Cię za rękę i usilnie będzie wyciągał z bagna. To najgorsze - najgorsza konsekwencja, przy banalnym wyniszczeniu czy śmierci: niemoc spojrzenia sobie w oczy w lustrze.
|
|
 |
|
Chciałbym powrotu do tamtego życia? Przeciera się gdzieś, cholerne prześwity, widzę go, minimalnie, ale widzę. Wiem, co było. Pamięć przywraca wszystkie kłamliwe deklaracje tylko dla spełnienia swoich pragnień. Podłość, chamstwo i tą chorą pewność siebie. Nie chciałbym powrotu. Brzydzę się swoimi rękoma, które robiły to, co teraz jest tak nierealne. Brzydzę się słowami i tym jak raniłem. Brzydzę się swoją duszą - bo ona, mimo wszelkich zmian nastawienia czy napraw charakteru, wciąż jest tak sama. Brudna.
|
|
 |
|
Myślisz, że to wszystko nie działało na mnie. Nie miałem kontaktu z rzeczywistością, a wszystko przyjmowałem bez żadnych emocji. Przeciwnie. Widzisz, jednak coś pamiętam, coś zostało z przeszłości, jednak jest - wróciło. Szybsze bicie serca, które wtórowało tupotowi Twoich szpilek. Nie tylko Ty miałaś uczucia. Mi też to pieprzone coś pompowało krew, żyłem. Kochałem.
|
|
|
|