 |
|
To cud mój, chce czuć go, niech zmysły rozpala,
niech rośnie temperatura ciała - alarm.
|
|
 |
|
Pierwszą pętlę w szpitalu zrobili mi pępowiną.
|
|
 |
|
Jeśli nie przewalałeś, podaj dalej do tych co mnie przewalali,
już na zawsze chuj z wami.
|
|
 |
|
Siema, siema co tam słychać? Elo! Słyszę dalej i znikam.
|
|
 |
|
I nagle zdałam sobie sprawę że nie wyobrażam sobie już bez niego życia , że gdyby nagle miał zniknąć to zapadłabym się , zapadłabym się tak głęboko jak jeszcze nigdy i wiem że nie podniosłabym się z tego dołka. To on jest centrum mojego świata , to on jest moją grawitacją , powietrzem , wszystkim co ma dla mnie jakikolwiek sens. To za nim poszłabym w ogień i to na widok jego oczu tracę całkowitą kontrolę . To chyba nie jest zdrowe ale wierz mi że inaczej nie mogę / nacpanaaa
|
|
 |
|
był taki , jak wszyscy inni z jego otoczenia . pił , palił , przeklinał . w szkole trudno było go zobaczyć , klasyczny zły chłopak . opinia kumpli liczyła się dla niego dużo bardziej niż opinia mamy - jedynej kobiety , która miała na niego jakiś wpływ . dziewczyny lepiły się do niego jak muchy . postrzegany był za egoistycznego , wrednego dupka , który żadko się śmieje , żyje bo żyje . zakochał się . w zwyklej dziewczynie , która nie miała zupełnego pojęcia o życiu na blokach . tryskała energią , szczęściem . była ładna .ładna , ale dziecinna . wskakiwała w możliwe kałuże , do szarych , dziewczęcych ubrań ubierała różowe buty . mimo wszystko był z nią . i w tym momencie miał gdzieś opinie kumpli . musieli ją zaakceptować i już . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
wiem komu jestem obojętny, a w kim mam brata...
|
|
 |
|
Wiele nas różni, łączy jeszcze więcej. Nasze drogi jeszcze kiedyś zejdą się, to pewne.
|
|
 |
|
Chciałam, żeby znowu był lipiec tamtego roku. Twoja bluzka tak cudownie pachniała, a Twoje usta były takie słodkie. Tego dnia czułam, że przez chwilę mam wszystko czego potrzebuję, czułam, że jestem cholernie szczęśliwa, mimo, że wiedziałam, że za chwilę Cię stracę. O ile można stracić kogoś, kogo nigdy się nie miało. /vaamp
|
|
 |
|
Pozwolę Ci odejść. Pozwolę. Ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. Wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. Pozwolę Ci odejść. pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem, że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście. /fb
|
|
 |
|
Wyrosłam na betonie pośród bloków, wśród chłopaków. Pamiętam do dziś, jak latałam za piłką, zabawę na trawniku, wieczne gry w chowanego, cztery ulice. Czasy się zmieniają teraz młodzi chowają się by wypić, zapalić.. Dziś już tego nie ma tego co kiedyś, ośka się zmieniła w szare bloki, ulice świecą pustkami. Nie słychać bawiących się dzieci na placach zabaw. Ale to właśnie osiedle nauczyło mnie czym jest na prawdę życie. Dzięki chłopakom przekonałam się, że nie zawsze przegrana musi zakończyć się płaczem. Nauczyłam się patrzeć na świat z drugiej strony. Korzystam z życia dopóki jest. /fb
|
|
 |
|
Miłość? Walczyłem o nią, chodź jej przy tym nie było.
Bywa.
|
|
|
|