 |
|
-Spierdalaaaj..(powiedziała prawie szeptem..)-c-coo?(spytał)-co Ty głuchy kurwa jesteś?! Spierdalaj z mojego życia! (krzyknęła i łezka cichutko spłynęła jej po policzku..) -ale.. ale co ja Ci zrobilem..? (spytał zaniepokojony i zupełnie rozkojarzony jej nagłym wybuchem..)- jeszcze nic.. ale zrobisz.. wszyscy to robicie! wszyscy jesteście tacy sami! tym razem to ja będę pierwsza! więc słysząłeś?! spierdalaj ! (nie mogła opanowac łez, zaczęła walić rękoma w jego umięśnioną klatkę piersiową) -ciii... głuptasie, uspokój się.. Nie skrzywdzę Cię.. bo..(przyciągnął ją do siebie, a ona po woli odzyskiwała oddech)-bo co..?(spytała prawie szeptem)- bo Cię kocham, bo nigdy nie czułem tego co czuje do Ciebie, bo jesteś jedyną gwiazdką na moim niebie!( odszukał jej ust i całował czule..)
|
|
 |
|
Nawet jak nie byliśmy już razem zdarzyło Ci się czytać moje opisy i nawet łaskawie napisałes.. Ciekawy byłes co one znaczą..tzn w pewnien sposób interesowałeś się mną.. A dlaczego teraz nie napiszesz..? ah taaak ! bo wtedy rozstałeś się z tamtą i byłeś sam, a teraz jesteś zbyt zajęty kolejną, by dostrzeć opis jeszcze tej poprzedniej.. Mam ku.rwa racje?!
|
|
 |
|
Przestałam już cokolwiek czuć..straciłam to co jest najważniejsze.. Ciebie i nadzieję.. Nie potrafie płakać, ani się śmiać.. moja twarz nie wyraża już żadnych emocji.Boję się jutra, boję się tego co mogę zobaczyć..ale mój wyraz twarzy się nie zmieni..Oczy będą tak samo podpuchnięte, usta będa wykrzywione w niezadowoleniu..A w głowie ciągle jeden obraz.. ciągle ten wysoki, brązowooki brunet, który jest sprawcą mojego obecnego stanu.. Spójrz na mnie ! to wszystko przez Ciebie Kochanie !
|
|
|
|