 |
|
Co ma odejść - niech odchodzi, co ma przyjść - niech przychodzi. Co ma upaść - niech upadnie, co ma przepaść - niech przepadnie. Co ma stworzyć, niech się stworzy, co pomnożyć - niech pomnoży. Co ma dzielić niech podzieli, co przydzielić - niech przydzieli. Co ma przyjść - niech już przyjdzie, co ma wyjść - niechaj wyjdzie. Co się stwarza, niech pomnaża; co obnaża - niech obnaża. Niech upadną mgły zasłony, a świat stanie odrodzony. Niech kruszeją wszystkie mury, niechaj serce mknie do góry.
|
|
 |
|
Przez mgnienie oka, tak daleko, że nie mogłem dostrzec co mówią oczy ale tak blisko aby zauważyć, że się obejrzałaś, zabiło mi serce i ożyłem. Teraz wiem, że nigdy nie znikniesz we mnie, teraz wiem, jak bardzo muszę Cię unikać.
|
|
 |
|
Może to jest dobre, być tak zajętym, że na posłuchanie serca, przypomnienie marzeń i poczucie tęsknoty zostaje ta ostatnia chwila przed snem, która każdą, nawet najcięższą myśl unosi w końcu i rozwiewa w nieistotność, która zamyka powieki choć szukamy w ciemności uśmiechu ukochanej, która tuli szepcząc "odpuść" i nie można się oprzeć.
|
|
 |
|
Spotykam ciebie znów patrzysz na mnie i widzisz że
Czuję to co ty albo któreś z nas się myli/Pezet
|
|
 |
|
" Wiesz, chciałbym Ci powiedzieć, ale nie mam którędy."
|
|
 |
|
Wszystko już było, oprócz nas...
|
|
 |
|
Czasami ludzie się nie odzywają dlatego, że nie mają nic do powiedzenia, a czasem dlatego, że mają aż nazbyt wiele.
|
|
 |
|
Kiedy człowiek powiada, że nie chce o czymś mówić, zwykle to znaczy, że nie może myśleć o niczym innym
|
|
 |
|
W kwestii zasadniczej - nie wiem, ile razy człowiek, czyli kobieta, może zaczynać życie od nowa. Jeśli o mnie chodzi, robię to teraz poniekąd nałogowo. Bez przerwy. Nie wiem, dlaczego akurat na mnie padło. I nigdy się nie dowiem. Widać coś robię źle, bo normalni ludzie żyją normalnie.
|
|
 |
|
Trochę się zdenerwowałam, a trochę mi się zrobiło smutno. Zawsze mi jest smutno, kiedy się przekonuję, że oceniłam kogoś za wysoko.
|
|
 |
|
Czy są na świecie rzeczy, których się nie traci?
|
|
 |
|
A miałem cię tyle co zapach na końcówkach palców...
|
|
|
|