 |
|
nawet jeden dzień to dla Ciebie za dużo. Czasami jest tak pięknie a czasami myślę że jestem tylko wtedy kiedy jestem potrzebna. Nie to nie tak .... miłość to piękne uczucie ale czasami trudne
|
|
 |
|
Jestem przekonana, że gdybyśMY spotkali się pierwszy raz w jakimś pociągu, na pewno przegadalibyśmy każdą sekundę podczas wspólnej podróży. Dzieli nasze domy rodzinne olbrzymia odległość, dlatego prawdopodobieństwo takiego przypadkowego spotkania wynosiłoby jak trafienie szóstki w lotto. Mogłaby to być trasa Ostróda - Iława, Kłodzko - Wrocław, albo Warszawa Zachodnia - Warszawa Centralna. Głównym tematem rozmów z niewątpliwie przyspieszonym tętnem na pewno byłby nasz WZROST..
|
|
 |
|
Ciężko ubrać w słowa to co krąży mi po głowie, ale DAMN! Dbanie o spokój psychiczny to najlepszy prezent jaki można sobie zrobić. Niezależnie od sytuacji i okoliczności, postaw na siebie. Ja żyłam w zawieszeniu jakiś czas, nie wiem kiedy, nie wiem jak ale straciłam tą iskrę, którą w sobie miałam. Coś we mnie zgasło i nie zauważyłam tego od razu. Przebudzenie było bolesne, ale
Teraz nadszedł czas aby przywrócić tą iskrę. Nie będzie to łatwe zadanie, ale jestem gotowa poświęcić wiele byle odzyskać siebie na nowo. /d
|
|
 |
|
Zalewa mnie dziś katar a i tak jakoś wiedzę, że wszytko się ułoży, czeka mnie czas szczęścia.
|
|
 |
|
Za bardzo się martwisz jak na kogoś, kto za każdym razem sobie poradził
|
|
 |
|
To powinno być takie proste, nie myśleć za dużo, nie biec za szybko, nie pragnąć za bardzo, nie stać w miejscu za długo. Powinno a nie jest.
|
|
 |
|
Cel na najbliższy rok, 5 lat lub całe życie - polubić poniedziałki. Albo chociaż przestać dołować się od niedzielnej pobudki, że następnego dnia będzie PONIEDZIAŁEK..
|
|
 |
|
Pomimo największych mrozów od dobrych paru lat i wędrówkach po górach w kilkustopniowym mrozie, spacerów nad morzem po zamarzniętym piasku twardszym od skał, konieczności spowalniania na drodze lekko pokrytej śniegiem najlepszego kierowcy z miejsca pasażera dla własnego komfortu psychicznego, ta zima była dla mnie najcieplejsza ze wszystkich..
|
|
 |
|
Zwichnięty kciuk od gry w siatkówkę. Uraz mechaniczny palca u stóp od schodzenia z gór. Skuteczny detoks musiał wywołać skutki uboczne..
|
|
 |
|
zawsze muszę wszystko analizować. minutę rozmowy z kimś rozpiszę na całe życie. ton głosu w wypowiadanych słowach, zachowanie, temat rozmowy. nic się nie ukryje. i choćbym usłyszała najgorsze słowa i najgorszą prawdę, mimo bólu sprawionego przykrosciami zawsze wszystkich wytłumaczę przed samą sobą. bo przecież oni myślą prosto, reagują tak bo coś przeżyli, są tacy bo coś ich ukształtowalo, zawsze jest coś przez co nie mogę nikogo winić. tylko siebie nie mogę wytłumaczyć, bo ja nie mogę się mylić, nie mogę zawieść, nie mogę jak inni ulec pokusom czy uzaleznieniom, nie mogę się zapominać. sama sobie narzucam to więzienie. samą siebie zamykam w bolesnej klatce odpowiedzialności. /whoami
|
|
 |
|
lata mijają. a ja wciąż mijam się z kobietą którą chciałam być. gdy już się do niej przybliżam znów ucieka. znów zostaje tylko ja z tym moim całym syfem. nigdy dość ładna, dość dobra, dość mądra, dość zaradna, zawsze niewystarczająca nawet sobie samej. więc jak dać szczęście innym. jak wychować córkę na silną kobietę jak sama nią nie jestem. jak nieść samą siebie przez życie nie zginajac coraz bardziej barków. /whoami
|
|
 |
|
urodziłam się z nim. zawsze mi towarzyszy przez cały czas. czasem się chowa. daje złudną nadzieję że tym razem odszedł na zawsze. myślałam że tym razem już nigdy go nie poczuje. ale znów wrócił wiesz? znów czuję go w całym ciele, znów moja dusza jest ścisnieta. serce bije jak szalone. ból istnienia. /whoami
|
|
|
|