 |
|
Nie ma większego spokoju niż stan w którym nie uciekasz, nie oszukujesz się, bierzesz rzeczywistość i widzisz ją taką jaką jest, z jej blaskami i cieniami, kiedy patrzysz w przyszłość i nie są to marzenia ale wiedza lub prawdopodobieństwa i wiesz, że wszytko będzie dobrze, nawet jak będzie trudno, nawet jeśli upadnę i nie będę miał siły wstać, to potem będę biegł bo taka jest droga którą wybrałem, którą pozwolono mi pójść.
|
|
 |
|
It's okay... It's not the first time.
|
|
 |
|
Czasem trzeba iść dalej, dla dobra bliskich, mimo, że dusza została za nami, serce bije tylko z przyzwyczajenia a szczęście utknęło w chwilach gdy tuliłem cię ufając.
|
|
 |
|
Jestem zły na serce co nie potrafi bić dla nikogo innego, na oczy które szukają Cię w tłumie, na ramiona które które tęsknią za tym miejscem w nirwanie w który przenosiliśmy się przy każdym ciepłym dotyku. To przecież niemożliwe, to zawsze było niemożliwe a jednak czasem, gdy patrzę w niebo, gdy jadę autem, gdy czuję zapach lata albo chłodny wiatr ignoruję całą moją mądrość i wierzę, że gdyby puzle świata ułożyły się inaczej byłoby nam tsk dobrze. Głupi ja, trudno, zawsze byłem szczery, może uznasz że to miłe, albo poczujesz że wciąż mnie kontrolujesz. Jakby nie było z tobą, wiesz już jak jest ze mną.
|
|
 |
|
czasami robię spontaniczny akt dobroci.... na przykład nie mówię wszystkiego, co myślę...
|
|
 |
|
Dzieliły ich duże i liczne różnice. Oboje dostrzegali je tak samo wyraźnie. Niektóre
istniały od zawsze, inne zrodziło życie. Inne były przebłyski światła, ku którym dorastali,
których starali się dosięgnąć. Słońce i gwiazdy skłaniały do tak różnych działań,
kierowali się ku bardzo różnym celom, lecz mimo wszystko znów byli razem.
|
|
 |
|
Bóg jeden wie, jak to się stało, ale naprawdę cię pokochałam.
Wybrałam cię dlatego, że nikt inny nie uczynił mnie szczęśliwszą, radośniejszą i kochaną, a
czasami wściekłą. Wybrałam cię przekonana, że życie u twego boku nigdy mi się nie znudzi,
że będziesz wiedział zawsze, co powiedzieć, kiedy mnie zabraknie tematu...
|
|
 |
|
Gdybym tylko mógł Ci zaufać... Nie byłoby zbyt stromej drogi, znowu chodziłbym z uśmiechem, nie byłoby ślepych uliczek, znowu wiedziałbym co zrobić, nie zabrakło by mi sił, znowu pisałbym wiersze.
|
|
 |
|
"Wiele zrobię, zrobię wszystko, zrobię jeszcze więcej..."
|
|
 |
|
I ujrzała, jak nitki losu układają się we wzór. Jeden z wielu
możliwych. Może zmieniłaby się barwa, może grubość tkaniny. Życie jest nieprzewidywalne.
A jednak prowadzi ku nieuchronnemu sensowi.
|
|
 |
|
Sny to ostatni bastion iluzji. Przestałem marzyć, wspominać, czytać powieści, pisać powieść, nie oglądam filmów, żyję tu i teraz i dbam o to co jest. Ale nad snami nie mam kontroli i dziś, po obudzeniu znowu to co jest, wydaje się być zbyt mało a szczęście uciekło i oddaliło się znowu o kilometry.
|
|
 |
|
Teraz już wiem co mam zrobić....kawa i rozmowa z Tobą rozwiała wszystkie moje wątpliwości....świat jest mój i będę walczyć o siebie dla siebie....
|
|
|
|