 |
|
Ludzka natura - najbardziej kurewska ze wszystkich / Słoń
|
|
 |
|
Świat wariuje, jak chcę zwariować z nim, pić z gwinta i tańczyć, aż mi się urwie film / Na pół etatu
|
|
 |
|
Boże, jeśli istniejesz, to przed piekłem nas ocal / Słoń
|
|
 |
|
Chłopaku nalej, to noc żywych zwłok ! / Słoń
|
|
 |
|
Już dawno powinnam się rozkładać i gnić, powinny już zostać ze mnie tylko kości, kurwa powinno mi się wtedy udać, ale nie, życie dobiło mnie ostatecznie, świadomością, że nawet śmierć nie jest dla mnie.
|
|
 |
|
Tyle razy próbowałam zapomnieć, wytrzeć z mózgu wszystko co z Tobą związane, jak ściera się gumką krzywą linie w rysunku, ale nie da się, bo nie jesteś taki jak reszta, bo w moim świecie jesteś tatuażem.
|
|
 |
|
przyjaźń, nie kurestwo wyciąga z kłopotów.
|
|
 |
|
sam zostałeś, wokół ciebie pusto, taki ważny byłeś, że nie patrzyłeś w lustro.
|
|
 |
|
nigdy już nie będziesz inny, się nie zarzekaj, przed samym sobą się nie ucieka.
|
|
 |
|
żonglowałeś zaufaniem, wypadło z rąk, na tyle, po sprawie zamknął się krąg.
|
|
 |
|
nigdy więcej z tobą wódki, nigdy więcej daj mi pyska, wole z obcym stracić niż z tobą zyskać.
|
|
|
|