 |
I nagle życie rozsypuje się jak domek z kart. / love-the-way-you-lie.
|
|
 |
`Kiedyś tak bliski. Gotów był za mnie oddać własne życie. Przytulał mnie, gdy potrzebowałam ciepła, przychodził, gdy potrzebowałam rozmowy. nawet ubierał tą zieloną bluzę, której nie lubił i tylko dlatego, że mi się podobała. teraz ? wyśmiewa się z każdego mojego błędu, ale ja i tak życzę mu szczęścia. / miisiaaa.
|
|
 |
Z słyszę już tylko krzyk w mojej głowie. Dlaczego to tak boli ? / love-the-way-you-lie.
|
|
 |
`i znowu sobie o mnie przypominasz tylko dlatego, że nie możesz sobie z czymś poradzić. a pamiętasz jak mi walił się świat? oczywiście, że nie pamiętasz, bo wtedy Cię nie było. wtedy wszystko było ważniejsze. przyjaźń ? nie, dziękuję. / sickwithshame .
|
|
 |
` To, że się częściej uśmiecham niż płaczę, to wcale nie znaczy, że ze wszystkim sobie radzę . / miisiaaa.
|
|
 |
ej, ej ! zagraj ze mną w miłość !
|
|
 |
A jeśli teraz ja, zapragnę pobawić się uczuciami? Jeśli to ja będe tak podła jak ty? Poczujesz to co ja kiedy Ciebie potrzebowałam. Zrozumiesz jak to jest kiedy ktoś kto jest całym Twoim światem zostawi Cię bo mu się znudzisz.. Zagramy w to co dla Ciebie jest miłością a dla mnie bólem przynoszącym coraz więcej cierpienia. I znów zostawisz mnie samą, a ja po raz setny będę sklejać rozdarte na kawałeczki serce. / love-the-way-you-lie.
|
|
 |
Czasem mam ochotę sama walnąć siebie w twarz. Za to, że jestem tak naiwna. Za to, że potrafię leciec na każde Twoje zawołanie. Za to, że tak żałośnie tęsknie za Tobą. Za tą moją złudną nadzieje, że wrócisz i już więcej nie odejdziesz. Nienawidzę tej cholernie głupiej idiotki z lustra. / love-the-way-you-lie.
|
|
 |
Poczujesz się lepiej kiedy znów mnie okłamiesz? Kiedy znów powiesz, że kochasz a potem odejdziesz? Widzisz, Tobie to tak łatwo przychodzi dwa słowa dziewięc liter. Ale nie wiesz jak trudno jest póżniej pozbierać się. Jak trudno znów odbudować nadzieję. Jak trudno póżniej komuś zaufać. Dla Ciebie to takie łatwe. Bo to nie ty miesiącami umierasz z tęsknoty i nienawidzisz samego siebie za to że żyjesz. / love-the-way-you-lie.
|
|
 |
Z bezsilności zakrywam twarz. Przed wspomieniami chowam się w łazience. Uciekam przed rzeczywistością. Jeszcze do mnie nie dochodzi. Ze Ciebie już nie ma. / mojee.
|
|
 |
Zapadam się pod ziemię. Coraz bardziej. Każdy dzień daje jeszcze więcej cierpień. Nie wiem ile jeszcze pociągne na tych bateriach. Bez Ciebie. / love-the-way-you-lie.
|
|
|
|