 |
|
-Ty mnie już nie kochasz, prawda?
-Aż tak to widać?
|
|
 |
|
- o dziwo jednak przyszłaś
- że jak mnie nazwałeś ?
|
|
 |
|
-kocham Cie...
-Ej weź nie bluźnij!
|
|
 |
|
dopisałam Cię do mojej czarnej listy.
|
|
 |
|
To jakaś choroba umysłowa, nie miłość
|
|
 |
|
`idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, zeby umieć żyć bez znieczulenia ...
|
|
 |
|
- ufasz mi?
- teoretycznie.
|
|
 |
|
gdy zobaczysz w Jej oczach łzy, nie pytaj 'dlaczego' i tak Cię okłamie.
|
|
 |
|
- co jest w naszej miłości?
- to, że jej wcale nie ma.
|
|
 |
|
Silny , fizyczny ból serca
- cholernie nieprzyjemne uczucie.
Nakłuwane z obu stron
niczym laleczka voodoo.
Szlag jasny by trafił.
|
|
 |
|
nie chciała usłyszeć prawdy. Nie chciała usłyszeć tego że musi jakoś żyć dalej; pragnęła po prostu..
zresztą sama już nie wiedziała czego pragnęła. Chciała być nieszczęśliwa.
Wydawało jej się to właściwe i na miejscu.
|
|
|
|