 |
|
Piękne są w życiu chwile. Piękny jest każdy dzień ( kłamstwo ) . A najpiękniejsze było to, że poznaliśmy się. ;*
|
|
 |
|
Życie.....?? To ostry miecz, na którym Bóg napisał : " Walcz , Kochaj , Cierp. " ;(
|
|
 |
|
Kocham chłopaka, który o tym wie. Lecz jestem mu obca bo sam tego chce.. :(
|
|
 |
|
Kiedyś było inaczej. Zapamiętaj dobre chwile. Porażkami się nie przejmuj . Chociaż było ich tyle... ;(
|
|
 |
|
Gadasz głupoty, ale to przeważnie lubię u Ciebie.. ;D
|
|
 |
|
Opowiem Ci kawał. - Przychodzi facet i mówi prawdę.
|
|
 |
|
Usiadła na zimnej, marmurowej podłodze, włożyła słuchawki do uszu, zapaliła papierosa i wzięła telefon do ręki. Zaczęła czytać wiadomości od niego. Z każdym nowo otwartym sms'em, do jej oczu wracało coraz więcej wspomnień. Przez długie godziny czytała jego kłamstwa, łzy napływały jej do oczu z coraz większą częstotliwością, była zbyt słaba, aby usunąć wspomnienia, którymi dławiła się co dnia. Żyła przeszłością, żyła nim, pomimo tego, że kłamał, pomimo tego, że ją zostawił.
|
|
 |
|
Skradziono mi życie. Żyję w mieście, w którym nie chcę żyć. Prowadzę życie, jakiego nie chcę prowadzić. Gdybym miała jasność umysłu, powiedziałabym ci, że zmagam się sama w głębokich ciemnościach. Tylko ja je znam. Tylko ja mogę zrozumieć swój własny stan. Twoja codzienność to zagrożenie moim zejściem. Ja też z nim żyję. To moje prawo. Prawo każdej ludzkiej istoty. I nie wybieram duszącej, usypiającej prowincji, ale gwałtowny wstrząs stolicy. Oto mój wybór. Najuboższy pacjent, nawet on, może wyrazić swoje zdanie o zalecanej mu terapii. Wyrażając tym samym swe człowieczeństwo. Nie można odnaleźć spokoju, unikając życia.
|
|
 |
|
Mogę się do Ciebie zalotnie uśmiechać, ale to nie znaczy, że mi się podobasz... Mogę Ci puszczać oczko, ale to nie znaczy, że chcę Twój numer... Mogę Cię kochać, ale to nie znaczy, że z Tobą będę... Mogę kazać Ci wyjść ,ale to nie znaczy, że chcę żebyś odszedł... Mogę dać Ci szansę, ale to nie znaczy, że ją masz... Mogę Cię olewać, ale to nie znaczy, że jesteś mi obojętny... Mogę Tobą poniewierać, ale to nie znaczy, że na to zasługujesz... Mogę Cię szanować, ale to nie znaczy, że Cię lubię... Mogę śmiać się z Twoich żartów, ale to nie znaczy, że mnie śmieszą... Mogę Cię potrzebować, ale to nie znaczy, że się o tym dowiesz...
|
|
 |
|
Podeszłam do półki...
Ona już się tam błyszczała...
Świeciła jak nigdy...
Do Mnie się uśmiechała...
Wzięłam ją do ręki...
Pomyślałam: "Oszczędzę sobie już tej męki"
Przyłożyłam do nadgarstka...
Poczułam tylko ulgę...
Poczułam lekki strach...
Poczułam jak moje życie, odlatuje jak ptak...
Wtedy się powstrzymałam...
Jeszcze chyba sama się uratowałam...
Zostały tylko blizny...
Zostały tylko rany...
Zostałam znowu sama...
Zostałam...Zostałam bo chyba się bałam!!
|
|
 |
|
Jedna Żyletka,Jedna Żyła,Jedno Cięcie,Jedna Chwila I Po Mnie... :((
|
|
 |
|
Srebrną żyletką na dłoni wycinam kolejne znaki...choć czuje jak bardzo to boli...choć widzę jak krew z mych ran płynie... nie przerwę swego natchnienia co razem z żyletą po dłoniach lekko płynie...Po fakcie ocieram ręce z ran krwawych śladów...składam je równo w podzience...że nie zabiłam sie odrazu..., że tym razem choć blisko kresu życia byłam...powstrzymałam się...dlaczego?... może w coś w końcu uwierzyłam...może ostatni raz szansę sobie dałam...wiem jedno następny raz końcem będzie i dla Was gdy znów sięgnę po zbrodnie...nie powstrzymam się napewno...zginę...na ścianie krwią własną napiszę...
|
|
|
|