 |
|
jesteśmy niczym, ale ciągle wmawiamy sobie, że jesteśmy kimś.
|
|
 |
|
życie jest nam dane. mamy żyć dla samego życia. dla cierpienia. śmierć ma zakończyć nasze cierpienie, więc dlaczego tak się jej boimy ?
|
|
 |
|
“I założę dużo za dużą koszulkę, włosy zepnę w kucyk, nałożę na nogi ciepłe kapcie. Zjem całą tabliczkę czekolady, nie przejmując się dużą ilością kalorii. I tak wiem, że nie usłyszę energicznego pukania i Twojej twarzy w drzwiach. Dla kogo innego miałabym się stroić?”
|
|
 |
|
“Złam mi nogę, nie serce.”
|
|
 |
|
a w wakacje? chrońcie skórę przed słońcem, komórki przed wodą w rzece, a serca przed skurwielami, którzy tylko czyhają, żeby je zranić...
|
|
 |
|
bo ona za często płaczę. za szybko się poddaję. ma za mało marzeń. i stanowczo za często trafia na sukinsynów -,-
|
|
 |
|
wszedłeś z ideałów w błoto. wolność była tylko mitem.
|
|
 |
|
czego się bałam ? próśb, żebym wróciła ? słów potępienia ?
|
|
 |
|
ludzie martwią się drobiazgami, codziennymi sprawami. może dlatego zapominają, że jest coś jeszcze.
|
|
 |
|
gdzieś tu tkwi błąd, szalona pomyłka w Twoim istnieniu.
|
|
 |
|
wróciłam do swojego pokoju., chyba nawet nie będzie dane mi tutaj umrzeć. to byłoby zbyt piękne.
|
|
 |
|
truudno, przegięłam, sama wszystko zniszczyłam. zabiłam naszą miłość. utraciłam chyba to, co najważniejsze. także nie mam nic do stracenia, więc mogę dalej sobie żyć.
|
|
|
|