 |
|
Jeśli będziesz trzymać z całych sił moją dłoń, nie będę się bać. Nawet na środku ruchliwej autostrady, czy w płonącym budynku, będę czuć się bezpiecznie. To ta naiwność, że przy Twoim boku zupełnie nic mi nie grozi.
|
|
 |
|
- Puk, puk.
- Kto tam?
- To ja, miłość.
- Nie znam Cię.
- Otwórz, proszę.
- Nie otworzę, bo Cię nie znam.
- Otwórz serce to mnie poznasz.
- Nie chcę, bo mnie zranisz.
- Nie zranię, dam Ci siebie.
- Za darmo? Nie wierzę, czego chcesz ode mnie?
- Otwórz się serduszko, proszę. Zaufać mi możesz. Chcę Ci tylko siebie dać. Potrzebuję Cię.
- Czemu właśnie ja? Jest milion innych serc. Zapukaj do nich.
- Pukam do Ciebie, otworzysz? Nie dasz nam szansy?
- Boję się, nie chce znów cierpieć.
- A Twoja samotność to nie jest cierpienie? Zaryzykuj. Daj nam szansę. Może to właśnie na mnie czekasz.
|
|
 |
|
po pewnym czasie ona go naprawdę pokochała. on jednak okazał się niedojrzałym gówniarzem. ciągle ją ranił nie potrafił z nią poważnie porozmawiać. lecz ona nie traciła nadziei, ciągle wierzyła, że on zrozumie. myliła się. teraz widują się tylko na przerwach. on jej nie powie nawet głupiego cześć, a ona nie ma odwagi tego zrobić. czasem zerkają na siebie kątem oka... to wszystko. on jej nienawidzi za to że go pokochała... ona gdzieś w głębi serca nadal nosi jego imię, nie potrafi zapomnieć. I ma nadzieję, że jeszcze kiedyś między nimi będzie jak dawniej... że normalnie porozmawiają tak jak kolega i koleżanka...
|
|
 |
|
Ci którzy wywołują najpiękniejszy uśmiech, potrafią wywołać też najgorsze łzy.
|
|
 |
|
Lubiła prowadzić z nim wielogodzinne rozmowy. Kochała Jego zapach. Przepadała za patrzeniem w jego zielone oczy. Chciała po prostu, żeby był.
|
|
 |
|
Czuję, że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści ze wszystkiego, co może mi zaoferować ten świat.
|
|
 |
|
Chciałabym znów wtulić się w Ciebie, przyłożyć głowę do Twojej piersi, poczuć szybkie bicie Twojego serca, zamknąć oczy i zapomnieć o otaczającym Nas świecie.
|
|
 |
|
I szczerze żałuję że tak wyszło między nami Kiedy myślę o tym, zawsze oczy zachodzą mi łzami./ Szukam wyjścia
|
|
 |
|
i znowu nie jest tak jak być powinno,
chce zapomnieć jak najszybciej.
|
|
 |
|
Bo wiesz, życie takie jest, że mimo tego, że się staramy to w pewnym momencie nadchodzi coś co sprawia, że to co kochaliśmy z całego serca, musi odejść mimo chęci pozostania.
|
|
 |
|
Chcę kogoś spotkać. Z kimś porozmawiać, na kogoś nakrzyczeć. Kogoś uderzyć, kogoś ucałować. Komuś uścisnąć rękę, do kogoś się śmiać. Z kimś wypić trochę wina, komuś powiedzieć, że go nienawidzę a komuś, że bardzo lubię, może nawet użyłabym słowa na K. Chcę teraz tylko kogoś spotkać.
|
|
 |
|
Masz whisky ? wypijmy za zdrowie braci. za przyjaźń, której nie trzeba tłumaczyć.
|
|
|
|