 |
|
W wieku 5 lat myślałam, że chłopacy są po to by opiekować się dziewczyną, chodzić z nią za rękę, przytulać ją i nie dać jej zrobić krzywdy !. Myliłam się .. cholernie się myliłam. Chłopacy potrafią tylko ranić . Są, za chwile ich nie ma a najlepsze jest to, że nie dają o sobie zapomnieć ...
|
|
 |
|
przychodzi noc, kolejne grzeszne myśli chodzą mi po głowie.wszystkie związane z tobą. przy modlitwie prosiłam o prawdziwą,odwzajemnioną miłość,szczęście i zdrowie dla przyjaciół.wiedziałam, że nie chcesz mnie znać, nie lubisz mnie ale twoja nienawiść wyzwalała we mnie instynkt jeszcze większego pożądania. tak bardzo chciałam cię mieć...
|
|
 |
|
Jestem żałosna...nic nie warta...nie zasługuje na twoją miłość, ale...chodz, usiądź chociaż chwilę przy mnie, zajrzyj głęboko w oczy, dotknij mnie i wyczuj bicie serca, które jest przyśpieszone gdy jesteś przy mnie...Czy muszę jeszcze coś tłumaczyć?Czy rozumiesz już moje zachowanie???I najważniejsze: czy mi wybaczysz?-PROSZĘ... teraz wiem, że ten pocałunek złożony na twoim policzku nie powinien się zdarzyć...proszę powiedz tylko,że wybaczasz , a ja zniknę z twego życia...-WYBACZAM CI, ale zostań...-Nie niebyłbyś ze mną szczęśliwy, chcem być z takim człowiekiem, który pokocha mnie taką jaką jestem...ból w sercu i pustka po tobie w moim sercu nie zniknie, ale...chcem tylko żebyś był szczęśliwy...ŻEGNAJ
|
|
 |
|
- Co masz na twarzy ? - Łzę. - Czemu płaczesz ? Czemu ona jest na Twojej twarzy ? - Bo nauczyłam się kochać...ale bez wzajemności...tylko szkoda, że tego nie mogę już dopracować..że to nie ode mnie zależy...;*
|
|
 |
|
- Wiesz co lubię najbardziej ? - No ? - Leżeć na łóżku z słuchawkami w uszach i patrzeć w sufit. - Czemu akurat to ? - Bo kiedyś jak to robiłam, on zawsze pisał..
|
|
 |
|
Odruchowo tona łez poleciała mi po policzkach, czułam jak moje serce cholernie piecze. Ale nie, przecież muszę być silna. Nie mogę się załamać. Powiedziałam, że wszystko w porządku i szybko zapomnę.. Pobiegłam do domu, choć ledwo stałam na nogach, ale nie mogłam się poddać, nikt nie mógł poznać po mnie smutku. Wytarłam łzy. Niepotrzebnie, kolejna partia łez wylała się z moich oczu w niespełna sekundę. Nie potrafiłam nad sobą zapanować. Skulona usiadłam na krawężniku, krzycząc, czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk. Otępiona, zalana łzami, spuchnięta nie podniosłam się już nigdy z tego cholernego dołu...
|
|
 |
|
Czasem czuję się jak gąsienica, która nie zmieniła się jeszcze w motyla..I wie, że nigdy się nie zmieni dopóki nie uwierzy w siebie i w to,że jest coś warta...Ale ja siebie w tym nie widzę, w tym świecie, w tym tak cholernie rzeczywistym świecie,czasem aż za bardzo prawdziwym...niestety...;[... i zmów kolejna stracona łza...
|
|
 |
|
- Widziałeś kiedyś tęsknotę...?
- Nie...
- To spójrz na mnie...
Spójrz mi prosto w oczy i powiedz co widzisz...
- Łzę...
- To nic... Teraz dotknij serca... Czujesz...?
- Tak... nie ustąpi... Zobacz na usta...
Spójrz...!
- One już się nie uśmiechną...
- Nigdy... A teraz powiedz co Ty czujesz...
Nic...? Smutek...? Żal...?
No powiedz...! To przecież nie boli...
Mówisz, że chcesz mojego uśmiechu...
Daj powód... Daj wiarę... Zaufaj......
Ja i tak Ciebie kocham... Za uśmiech...
Za sposób bycia... Za wszystko...
Wiem, że Cię kiedyś zobaczę...
Dotknę... Przytulę...
Poczuję Twego serca bicie...
Teraz pomyślę o Tobie...
O tym jak będzie...
O Nas... O wszystkim...
I wiesz...
Maluje mi się uśmiech...
A wraz z nim łzy spływają.
|
|
 |
|
...bo ja jestem tylko zbiorem bólu i cierpienia...nic więcej...a nie jest jedno pozytywne uczucie..gorąca miłość do niewłaściwej osoby...
|
|
 |
|
Bo czasem przychodzi taka chwila gdy wiem, że wszystko bd dobrze..Ale też często przychodzi taka chwila gdy wiem, że wszystko pójdzie nie tak i rozpacz obejmie mnie całą, znowu...Bo ja i szczęście nigdy nie bd razem...
|
|
 |
|
Chcę mieć pewność, że kiedy JA powiem ' KOCHAM ' Ty nie powiesz ' ŻEGNAJ ' musiałam sobie radzić sama. Przez ten cały cholerny pusty czas. Zbyt słaba by walczyć, Lecz zbyt silna by sie poddać Jestem już dużą dziewczynką, poradzę sobie sama. Z Tobą czy bez Ciebie. Nie krzycz, Nie płacz, Nie kłam, Nie szarp, Śmiej się, Kochaj… Bo nic mnie tak nie wkurza jak czyjeś przekonanie, że dobrze mnie zna "Kończę stary dział życia, przekraczając próg nowego... W rękawiczkach schowane głęboko czułe dotyki So take my hand and come with me, we will change reality... Więc weź mnie za rękę i chodź ze mną, zmienimy rzeczywistość Czasami mam ochotę, by stać się rozczochraną blondynką z ustami z krwistej czerwieni. Spójrz kochanie na księżyc, niech choć tam spotkają się nasze oczy . Gdzieś.. Miedzy chwilą chcenia a niechcenia.. A kiedy się uśmiechasz, rób to tylko dla mnie... ...Są dni tak bardzo szare...których szkoda kolorować...
|
|
 |
|
Tylko jedno trzyma mnie przy życiu...moja nadzieja , wiara...Mało jej już zostało , bo w co mam wierzyć??W LOVE STORY??? Nie, na pewno nie moje.Nadzieja matką głupich...nie jestem głupia, ja po prostu...nie chce przyjąć do wiadomości, że świat nie zawsze jest bajką???Na pewno nie mój, ale może się zdazyc po prostu trzeba czekać...ale nie można też wiecznie czekać...I teraz dylemat...W sumie...Jaki dylemat???Mi się nie uda wybrać..przecież ja wierze , ja ...sama to sobie wmawiam???Że wierze że jestem dla niego kimś ważnym?Wierze ale to puste słowa....
|
|
|
|