 |
|
może dla mnie i dla Ciebie tam jest lepiej
lecz nie umiem zrobić nic z tym, że czekam i czekam
upływa czas, nie wiem kiedy minął dzień
nie wiem kiedy mój papieros zgasł
nie chce mi się jeść, nie chce mi się wyjść
chociaż powinienem iść do przodu, jakoś żyć
zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem
przecież dziś nie jest lepiej, nie jest dobrze
może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już czy to jest mądre
nie chce mi się jeść, nie chce mi się wyjść
moj czas jest wolny, a Ciebie nie ma w nim
może mogłoby być trochę inaczej
może mogłoby być trochę jak dawniej
może moglibyśmy być dla siebie wsparciem
i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie
|
|
 |
|
z jednym większym krokiem mógłbym Ciebie zabić,
przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić,
dziś wychodzę coraz częściej na szluga,
i nie myślę, przekonałem się że serce nie sługa.
|
|
 |
|
kilometry problemów, sto powodów by odejść
znalazłem jeden, dla którego chcę żyć - mówię o Tobie
|
|
 |
|
Uporządkowałem świat mam nadzieje, że po raz ostatni
|
|
 |
|
Umarły plany, wszystko to co było piękne,
umarła miłość w jednej chwili niepojęte.
Zniknęło szczęście a może nigdy go nie było?
Być może mnie i Ciebie nigdy nic nie łączyło?
|
|
 |
|
Nie zawsze żyję dobrze, bo żyję chwilą
|
|
 |
|
Życie dla ciebie ciągle zadymioną klatką,
Czas zapomnienia i nic ponadto
|
|
 |
|
Spierdoliłeś sprawę skończ kurewskie gadanie.
Każdy z nas dorasta w ciągłym pośpiechu.
Życie na ostatnim biegu,
brak oddechu
|
|
 |
|
Przyrzeknij że nie spóźnisz się o całe życie // pih
|
|
 |
|
to nie jest ważne jak to się stało,
los jest bezwzględny, tak być musiało // pih
|
|
 |
|
myślisz głupio i banalnie weź podejmij walke
na pewno kiedyś ktoś o tobie myśleć nie przestanie
|
|
 |
|
myślisz, że wszystko zawsze będzie pięknie sie układać
wierzysz w to mocno dlatego nie ma co gadać
o tych rzeczach, które gdzieś z boku przemykają
dla ciebie mało znaczą innym oczy zamykają
|
|
|
|