 |
|
wiesz jak to jest mieć własne, prywatne niebo? wiesz jak to jest móc zawsze do niego pójść, gdy jest źle, iść gdy jest dobrze, by poczuć się jeszcze lepiej, korzystać z każdej błogiej zalety swojego nieba?
Wiesz jak to jest mieć coś, w co inni nie wierzą?
|
|
 |
|
Pewnie teraz siedziałaby zapłakana z kieliszkiem wina i papierosem w dłoni, gdyby nie fakt, że to on jest dupkiem, a jej wcale nie jest przykro.
|
|
 |
|
Bo ona tak bardzo chciała, żeby coś napisał. Cokolwiek. Nawet zwykłe „zostaw mnie”. Ale on milczał. A ona tak bardzo chciała, żeby tylko napisał. Cokolwiek, żeby wszystko było jasne..
Ona nie jest taka jak Ty... Ona nie lubi porządku w szafie z ubraniami, nie lubi zamykać okna gdy pada deszcz, ona uwielbia się śpieszyć... Ona jest niepowtarzalna...
|
|
 |
|
Był czas kiedy potrafiłeś zadzwonić i sprawiać że wstawałam w środku nocy i czekałam na Ciebie dlatego że tego potrzebowałeś. i chciałam Cię wspierać pocieszać i siedzieć w Twoim gównie. ale to wszystko się teraz skończyło
|
|
 |
|
Wybaczam ci to że mnie okłamywałeś, to że zawróciłeś mi w głowie. Wybaczam ci nawet to że w łóżku, w najmniej odpowiednim momencie potrafiłeś na całe gardło śpiewać przeboje z budki suflera . Tak to też ci wybaczam, ale to że mydliłeś mi oczy tym swoim 'Kocham Cię. Nawet śmierć nas nie rozłączy' tego ci nie wybaczę . !
|
|
 |
|
zostawił mnie i zaczął upokarzać w swoim wspaniałym towarzystwie, od największych idiotek jakie znał ...
ale gdy był ze mną, spędzał czas, przytulał, całował, mówił, że kocha to też nią byłam?
kochał idiotkę?
|
|
 |
|
Wiesz, skąd wciąż mam w sobie siłę, choć w moim życiu było już tyle psychicznych załamań? Wmawiam sobie, że ktoś pomylił przeznaczenia. I niebawem wszystko wróci na swoje miejsce.
|
|
 |
|
mój dziecinny romantyzm się wypalił. tak jak wiara w wielką miłość, która przyjdzie, zapuka i stanie w moich drzwiach, albo jeszcze lepiej. Wparuje bez pukania w moje życie, rzuci się na mnie i już zostanie. po prostu będzie. tak naturalnie. bezwarunkowo.
|
|
 |
|
I co ona ma teraz zrobić? Skończyła jej się czekolada, herbata zupełnie wystygła, a facet jej życia zostawił ją jak gdyby nigdy nic..
|
|
 |
|
Na początku wymagałam ciepła drugiej osoby. Lecz z czasem przyzwyczaiłam się do koca i gorącej herbaty.
|
|
 |
|
Żyłam, żeby poświęcić dla niego wszystko. Zarywałam noce, żeby nie zostawić go samego, opuściłam się w nauce, bo chciałam towarzyszyć mu w gorszych chwilach, uciekałam z domu, żeby wspierać go w bólu.Chciałam, żeby mnie docenił. Zauważył moje starania, mój zapał, moje uczucie.. Jednak byłam dla niego jedynie przyjaciółką. Przyjaciółką, o której niczego nie wiedział...
|
|
 |
|
Od jakiegoś czasu jak siedzisz na gg... i nie piszesz. to ja niby przypadkiem sie pomylam. Przynajmniej tak się tłumaczę. A wcale tak nie jest. Robię to celowo. Żeby tylko choć chwilkę pogadać z tobą. I tak jest za każdym razem. Tak bardzo mi brakuje naszych rozmów. Tak bardzo. Nawet nie wiesz jak.
|
|
|
|