 |
|
Będę pamiętał o Tobie nawet jeśli stracę pamięć
|
|
 |
|
Mam nadzieję, że jutro się obudzisz i powiesz 'kurwa tęsknię za nią'.
|
|
 |
|
Nienawidzę, kiedy inni oceniają mnie po pozorach. Może śmiesznie chodzę, zachowuję się jak idiotka, ale na pewno dziwką nie jestem. Jak inni mam uczucia, zimna suka to tylko taka maska, wiesz. Nie imprezuję, bo nie chcę. Piję rzadko i w małych ilościach. Nie przepadam za makijażem, wyprostowanymi, farbowanymi włosami i mini spódniczkami, bo kocham naturalność i wygodę. Noszę nike, nie obcasy. Mam marzenia, które prawdopodobnie nigdy się nie spełnią, ale walczę o nie. Różnię się tym, że piszę, nie opierdalam wszystkich tyłków. Łączy nas tylko to, że przeklinamy, pewnie równie dużo, palę papierosy jak większość i czasami mi odpierdala. Ale mojej duszy nie poznasz nigdy. Nie ufam byle komu, wybacz.
|
|
 |
|
rób ten cholerny bałagan w moim życiu, bądź przyczyną moich łez, wypalanych papierosów, rób co tylko chcesz - ale bądź, przy mnie.
|
|
 |
|
Patrzymy sobie na ręce, nogi, włosy, buty, a za cholerę nie możemy spojrzeć sobie w oczy.
|
|
 |
|
Ona zbyt często zerkała w jego stronę. On za często patrzył na inną.
|
|
 |
|
Nie mamy wyboru. Tylko prostą linię. Złudzenia przychodzą później, kiedy pytasz „Czemu ja?” i „Co jeśli?”. Kiedy patrzysz wstecz widzisz rozgałęzienia, jak w przyciętym drzewku bonsai, albo rozwidlonej błyskawicy. Gdybyś postąpił inaczej, może to nie ty, ale ktoś inny patrzyłby wstecz i zadawał zupełnie inny zestaw pytań.
|
|
 |
|
To jest miłość. Kiedy ktoś wyciąga Cię z bagna, gdy ty poddałeś się gotów tam po prostu leżeć i umrzeć. To jest miłość. Kiedy ktoś, bez względu na cenę, pokazuje Ci, że jest nadzieja, wybór, że możesz odłożyć broń. To jest miłość. Miłość rani.
|
|
 |
|
Przeszłość to ziejąca odchłań. Twoją jedyną szansą jest odwrócić się i stawić jej czoła ale to jak całować usta swojej martwej ukochanej, mrok czekający w otchłani tych ust. Chcemy cierpieć, umierać za rzeczy, na których nam zależy. Za miłość, za właściwe wybory. Z jej powodu rozwiązałem sprawę, moją sprawę, całą. To kim jestem.
|
|
 |
|
Chciałam wbić się do wnętrza mojej czaszki i wydrapać z niej ból !
|
|
 |
|
Przeszłość to układanka, jak pęknięte lustro. Kiedy je składasz, ranisz się. Twoje odbicie się przesuwa, a ty zmieniasz się wraz z nim. Może cię zniszczyć, doprowadzić do szaleństwa. Może cię uwolnić.
|
|
 |
|
Miłość zabija. Czy ją kochałem? Czy był wybór? Przeszłość to ziejąca otchłań, próbujesz od niej uciec, ale im dłużej uciekasz, tym głębsza, straszniejsza rośnie za tobą. Jej krawędzie ocierają twoje pięty. Ale musisz odwrócić się i stawić jej czoła. Ale to jak patrzenie na grób swojej miłości. Albo całować usta pistoletu, kulę drżącą w swym mrocznym gnieździe, gotową do odstrzelenia ci głowy.
|
|
|
|