 |
|
Byłoby mi łatwiej, gdybym potrafiła Cię znienawidzić. ~ legalove
|
|
 |
|
W słuchawkach leci nasz ulubiony kawałek, jest dość ciemno, a ja siedzę tu sama, i wiesz co? Pod klatką piersiową, tak tu - po lewej stronie, coś boli i chyba znów coś jest nie tak i chyba znów tęsknię. Chciałam napisać do Ciebie list. List, którego nigdy nie przeczytasz. W którego zakończeniu napisałabym, że byłeś najpiękniejszą rzeczą, jaka kiedykolwiek mi się przytrafiła, a następnie wsadziłabym go gdzieś pomiędzy inne kartki. Zapewne kiedyś przez przypadek bym go znalazła i może to wszystko by wróciło, może by zabolało, a może uśmiechnęłabym się i odłożyła go z powrotem na swoje miejsce. Nigdy byś nie wiedział. Nigdy byś się nie domyślił, że ja, że Ty, że to wszystko było dla mnie tak bardzo ważne, że kiedyś tak bardzo chciałam być. / Endoftime.
|
|
 |
|
//. Zmarnuję to życie, będę monotonnie pracować w pogoni za pieniądzem. Zostanę do końca życia samotną kobietą, którą będą obchodzić tylko zyski i podróże. A na końcu tej bajeczki umrę - w samotności i tęsknocie za Tobą. Albo i nie. ``CaughtUpInYourLoveShock.
|
|
 |
|
kochałam Cię tak mocno, tak bardzo, tak toksycznie, że nie możesz sobie tego nawet wyobrazić, a tym bardziej pojąć, bo przecież sama nie potrafię tego zrobić./samowystarczalna
|
|
 |
|
Daj mi siebie. Obiecuję, że zadbam o Ciebie, jak nikt nigdy wcześniej nie potrafił. Daję słowo, że będziesz miała beztroskie życie, którego nikt nie zniszczy.
Będziesz czuła się jak w raju. Będziesz pełna optymizmu, radości.
Nowy dzień będziesz witała z uśmiechem na twarzy.
Będziesz codziennie miała przygotowane śniadanie do łóżka, a wieczór będziesz kończyła przy wspaniałym mężczyźnie oraz lampce wina.
Sprawię, że Twoje życie stanie się romantyczne, szalone, pełne energii. Nie skrzywdzę Cię. Będę Cię bronić przed każdym złem.
Oddam nawet swoje życie za Ciebie, gdy będzie taka potrzeba.
Daję Ci moje słowo, że nigdy tego nie pożałujesz.
Nie zmarnuj swojej szansy. Nie każdego taki fart spotyka.
Jestem dla Ciebie, jak los na loterii. Więc bierz to co Ci daję i dbaj o to, albo po prostu żyj beze mnie, żyj w obłudnym świecie, lecz nigdy więcej nie przychodź do mnie, że coś jest źle.
Masz teraz wybór Kochanie. Albo ja i spokojne życie, albo szaleńcza młodość pełna miłosnych rozterek
|
|
 |
|
Moja praca jest bardziej jak służba ludzkości, moje życie właśnie stało się Twoje. Możesz czytać i interpretować. Jeśli o tym słyszałaś? Szedłbym przez życie zdecydowanie inaczej, w tych czasach pasuje gdy czytam te słowa! Widziałaś mój uśmiech, teraz będziesz musiała patrzeć jak cierpię, udającego ze wszystko jest w porządku, gdy wcale tak nie jest. To nie działa! Nie cenzuruję się dla nikogo, jestem tym, kim mogę być to dobrze, to źle, to wszystko to Ja...
|
|
 |
|
powiem ci coś szczerze, zaboli , ale taka jest prawda, nigdy o Nim nie zapomnisz, nie da się ot tak zapomnieć o kimś z kim masz tyle wspólnego , NIE DA SIĘ. jedyne co możesz zrobić to żyć dalej, nie będzie to łatwe, ale tak trzeba, nie możesz siedzieć i rozpamiętywać, bo jeśli to robisz łzy momentalnie napływają Ci do oczu a Ty nie masz władzy ani siły żeby je powstrzymać, a nie możesz tak żyć bo się wykończysz,
nie ma konkretnego przepisu jak zapomnieć o człowieku za którego kiedyś skoczyło by się w ogień , a dziś dolało benzyny.
wiem , że takie życie jest trudne, ale z dnia na dzień będzie lepiej . pomimo, że czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja do bólu .
ale uwierz mi będzie lepiej, na pewno nie dziś i nie jutro , daj sobie jeszcze trochę czasu. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
Gdybym była alkoholikiem, powiedziałabym, że chcę drinka, ale ponieważ nie wiem, kim jestem, nie wiem czego chcę. Ale chcę tego natychmiast.
|
|
 |
|
1.Ona była kiedyś prawdziwa. Jej oczy lśniły, były przepełnione uczuciem szczęścia. Ludzie ją uwielbiali, a nastrój jaki komponowała swoją osobą, był wręcz przecudowny. Potrafiła rozbudzić w człowieku dobro, pomimo tego, iż nikt inny nie był w stanie tego zrobić. Dawała od siebie tak wiele, lecz w zamian nie pragnęła praktycznie nic. Jej jedyną prośbą był zawsze szczery uśmiech, ten pochodzący z serca, nie mimiki twarzy. Lubiła przebywać z rówieśnikami, pomagać im, dawać nadzieję na lepsze jutro, bo sama miała jej wiele. Ufała, że świat kiedyś się zmieni, a marzenia staną się bardziej realne. Z każdym porankiem czuła, że może szczerze powiedzieć Dziękuję, Kocham, czy Proszę. Przepełniała ją chęć bycia i tworzenia właśnie takiej małej, docenianej przez przyjaciół osóbki.
|
|
 |
|
2.Traktowała to jak ocenę. Nie lubiła mówić o sobie, bo wiedziała, że tylko ten kto szanuje charakter i wygląd innych, tak naprawdę szanuje siebie. Dążyła do tego, by ludzie też się o tym przekonali. Chciała robić wszystko co sprawiało przyjemność. Troszczyć się, pomagać, trwać w sercach ważnych towarzyszy jej istnienia. Wszystko było dla niej idealne, tylko dlatego, że nie było w tym, ani jednego idealizmu. Uwielbiała rzeczy, które sama mogła dopilnować i powiedzieć, że to właśnie ona przyczyniła się do poprawienia ich wyglądu. Lecz było coś czego strasznie się bała strata bliskiej osoby.
|
|
 |
|
3.Nie dopuszczała do siebie myśli, że pewnego dnia kogoś jej zabraknie. Była nawet w stanie oddać swoje życie, za istoty będące w jej egzystencji. Codziennie borykała się z myślą, że to właśnie w tych poniedziałkowych, wtorkowych czy innych z siedmiu dni tygodnia 24 godzinach może utracić cząstkę siebie. Dwudziestego lipca 2011 roku straciła wszystko. Straciła osobę będącą dla niej przyjacielem, wzorem dla naśladowania, straciła od tak zbyt wiele.
|
|
 |
|
4. Mimo iż nie mieli ze sobą niesamowicie dobrych kontaktów, kochała Go bardzo mocno. Wiadomość o śmierci zamknęła ją. Stała się niedostępna, cicha, skryta. Została kruchą dziewczyną gubiącą się pomiędzy brakiem odwagi , a utratą zaufania. Nic nie dawało jej spokoju. Rozpraszały ją złe sny, brak otuchy. Wszystko z kolorowych barw przemieniło się w szaro - czarny ból. Teraz jej jedynym błaganiem było cofnięcie czasu, odzyskanie tego co straciła. Nikt nie potrafił jej pomóc. Stała się potworem wewnątrz. Znienawidziła ten świat, osoby. Miłość przestała dla niej istnieć, a Bóg... Bóg stał się jedynie znakiem zapytania. Zaprzestała bycia realistką. Trwała w jednym momencie, z którego uwolnienie się było wręcz niemożliwe. Nikt od tej pory nie spytał w jakim jest stanie. Odpowiedź zawsze brzmiała inaczej, lecz była kłamstwem. Truła się pustką. Dorabiany uśmiech, sztuczne zadowolenie. Tylko nieliczni patrzyli w jej oczy. Stały się jak szkło rozbite, zaniedbane.
|
|
|
|