 |
|
obiecasz mi, że nigdy Cię nie stracę?
|
|
 |
|
Choć dzisiaj szczęście to deficytowy towar, ja mam go tyle, że mogę trochę Ci schlastlowac
|
|
 |
|
chcę Ci dać połowę szczęścia, byś poznał czym jest uśmiech
|
|
 |
|
Przez to czasem tracę grunt, bo Twój los mnie nie pierdoli
|
|
 |
|
http://youtu.be/pJfytQEqJ9Q
|
|
 |
|
Wszystko jest takie dziwne, siedzie sam, choć mieliśmy być we czwórkę. Słucham rapu, a przecież mieliśmy oglądać razem filmy Familijne, pękać ze śmiechu, objadać się żelkami. Mieliśmy być rodziną, a jesteśmy ludźmi mijającymi się w korytarzu jak cienie. Mieliśmy stać za sobą murem, wszyscy za jednego, jeden za całą rodzinę. Dziś dzieli nas gruby mur, nie do przebicia, dziś nawet problemy Nas nie łączą. Ukrywamy przed sobą wszystko o czym powinniśmy rozmawiać. Żyjemy w odosobnieniu, choć wciąż w tym samych domu.
|
|
 |
|
1. Nigdy nie puszczam w niepamięć słów, które zadają ból. Proszę, niech nikt więcej nie mówi, że cierpi milion razy bardziej niż ja. Czasami coś rani mnie tak bardzo, że cierpienie nie mieści się w moim ciele, a każda żyła pęka mi z bólu. Nie mogę spotkać się z przyjaciółmi. Dni mijają, ale ból nie. Rano po przebudzeniu mam wrażenie, że to tylko koszmarny sen, ale to trwa bardzo krótko. To wszystko kłamstwo, a ja nie chcę w nim uczestniczyć. Mogą pytać, co mi jest. Oszaleję zaraz, zachowuję się jak wariatka, nigdy nie byłam w takim stanie. Każdy myśli, że wie co dla mnie najlepsze. Gówno prawda. Nic nie robią, bo paraliżuje ich strach.
|
|
 |
|
2. Niech nie mówią mi, że powinnam wrócić do normalnego życia i pozbyć się tej depresji, tak naprawdę nie potrafię. Ich bajeczki są dla dorosłych, a ja czuję się jak dzieciak. Nie dam im nic powiedzieć, znów mnie okłamią. Przecież chcą dla mnie jak najlepiej, chcą mnie chronić i zawsze mają dobre intencje. Być może jestem niesprawiedliwa, a Ty mnie naprawdę kochasz? To tylko złudzenie. Wiem, do tego nie można zmusić. Jest mi źle, nie mogę tego przeboleć. Ciągle płaczę i jestem bardzo smutna. Kocham go najbardziej na świecie. Proszę bardzo, obijcie mi mordę, to nic nie zmieni. To on jest miłością mojego życia. Wciąż o nim myślę i to on na mnie działa jak nikt inny. Powstrzymuję się przed tym uczuciem, bo się boję. Nie jestem w stanie spojrzeć mu w oczy. Chciałam go mieć. Jednak nie potrafię uwierzyć w siebie. Jestem tchórzem.
|
|
 |
|
3. Brakuje mi sił o niego walczyć. Drogo płaci ten, który wybrał nic nie tracić. Jestem tak bardzo krucha, każde najmniejsze świństwo rujnuje mi życie. To jest jedno wielkie dno, nic nie wyszło tak jak myślałam. Patrzę w lustro i czuję do siebie nienawiść. Jestem nikim. Płaczę przez całą noc, a rano nie mogę wstać. Nikt mnie nie chroni. Wiem, to straszne co piszę. Zatruje mnie ta złość. Tak bardzo mi to ciąży, że nie dam rady. Nie wykrzyczę im tego w twarz. Nie jestem aż tak silna. Bardzo cierpię. Niech mnie zostawią, chcę zostać sama. Każdy inny ma Cię na co dzień i możesz czasem być też dla mnie. Chociaż na chwilę. Ten jeden, jedyny raz postaw mnie na pierwszym miejscu. Czytasz to i czytasz i pewnie myślisz, że masz o wiele gorzej. Nie mi to oceniać, każdy ma swoje granice wytrzymałości. Moje pękają. Umrę dziś przez sen? Nie pragnę niczego tak mocno.
|
|
 |
|
brzydzę się nimi, bo zgrywają bohaterów. tak naprawdę gówno wiedzą o tym popieprzonym świecie.
|
|
 |
|
Byłam gotowa tak desperacko błagać go o miłość, a teraz, gdy w końcu wydaje mi się, że ją dostałam, nie wiem czy ja umiem kochać.| k.f.y
|
|
|
|