 |
|
Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach, gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości.
|
|
 |
|
I to tak bardzo boli, kiedy codziennie muszę udawać, jak potrafię być szczęśliwa, wesoła, kiedy moje wnętrze rozdziera się na cząsteczki. Boli, kiedy muszę udawać, że nic się nie dzieje, że łzy, które czasami błyszczą w moich oczach są tylko jakąś alergią bądź oznaką zmęczenia. Boli mnie bardzo fakt, że muszę tak wiele rzeczy dusić w sobie, że nie mogę powiedzieć na głos, jak tęsknie za pewnymi osobami, a szczególnie za jedną, która wciąż jest w moim sercu. Boli mnie, kiedy muszę wstać z łóżka i przybrać kolejną maskę. Boli, kiedy czuję, jak osoby, które kochałam, zwyczajnie pokazały mi, że w ich życiu miłość nie istnieje. Boli mnie cholernie słabość, której nie mogę się pozbyć. Boli coraz bardziej tęsknota i oddalanie się od siebie. Boli mnie to, że nie mogę Ci powiedzieć, że Cię Kocham, bo Ty nie jesteś gotowy na nowy rozdział.
|
|
 |
|
Moje serce obumiera coraz bardziej z każdym dniem niemocy doświadczenia ciepła Twej klatki piersiowej. Reszta organów dostaje ADHD wirując po moim organiźmie z miejsca na miejsce nie mogąc znaleźć tego właściwego. Stałem się cieniem, który nie odbija się nawet w lustrze. O ironio, stałem się niewidoczny, bo tak naprawdę dzięki Tobie tylko istniałem, a serce dawało nadzieję na to, że nie przestanie bić./mr.lonely
|
|
 |
|
Cz. 1 Co to za czarna pustka? Spójrz w jej głębię. Widzisz tam, coś wartego uwagi? Nie? Przyjrzyj się jej jeszcze raz. Widzisz te plamy? Te wypustki? Te wyparzone przez życie wgłębienia? Wiesz dlaczego tam są? Nie? To przypatrz się im dokładniej. To Ty. To Twoja wina. Oczywistą rzeczą jest to, że mam do Ciebie jakiekolwiek pretensje. Obecnie to nie ja za swoje czyny mam wyrzuty sumienia. Dręczą Ciebie, tylko i wyłącznie. Za karę. Przynajmniej teraz wiem, że nie byłeś wart każdego mojego spojrzenia, dotyku, czy uczuć. Wiem, że każdy Twój gest był fałszywy. Byłeś najgorszym zdrajcą, oszukiwałeś nawet samego siebie. Wykonywałeś sztuczki, jak treser na psie, by zdobyć jakieś śmieszne uznanie u kolegów, o niezbyt mądrych pomysłach, nie wspominając nawet o ich marnej inteligencji. Powiedz mi do cholery czego Ty oczekiwałeś? Wzniesienia się na wyżyny popularności? A może sam fakt tego, że możesz oczarować każdą, dosłownie każdą dziewczynę? Jesteś zerem. Samotnym frajerem pozbawionym uczuć.
|
|
 |
|
Cz. 2 Nic dziwnego, że każda kolejna dziewczyna odrzuca Twoje "przyjazne" zaloty. Szczerość w oczach jest widoczna dla każdego, kto umie ją tylko dostrzec. Wtedy będzie widać, czy zamiary drugiej osoby są dosadnie szczere. Przystojność u faceta to z punktu widzenia dziewczyn sprawa pierwszorzędna. Oczywiście odłamek rozsądnych kobiet stawia na pierwszym miejscu dojrzałość, poczucie humoru oraz wiele innych, ale również ważnych cech, które mają w sobie moc przyciągania. Zapamiętaj, że drzwi do wyjścia z pewnych sytuacji jest wiele, ale to, które z nich wybierzesz zależne jest tylko od Ciebie. A więc idź, wybierz to, co uważasz za najbardziej rozsądne. Cierp, ale winą nie obarczaj kogoś, kto nie był nawet świadom tego, że go po prostu nie kochałeś. Do widzenia, może kiedyś i Twoje serce zmieni się na lepsze.
|
|
 |
|
Cieszę się, że już nas nie ma. Cieszę się, że już nie jestem tą panienką, która wkrótce dowie się, że jest oszukiwana. /esperer
|
|
 |
|
Nie chodzi o to, czego oczekiwałam od innych. Chodzi o to, czego oczekiwałam od Ciebie. Nieważne co słyszałam z tamtych ust, bo przecież dla mnie liczyły się tylko Twoje słowa. Uwierz, inni mogli zawieść, ale to nic, w końcu nie pokładałam w nich żadnych nadziei, ale Ty? Ty nie mogłeś, a to zrobiłeś. Tylko w przypadku Twojego odejścia ogarniało mnie przerażenie i było tak jakbym trochę umarła. Zabawne, że inni pozostali, a to właśnie Ty się pożegnałeś. Szkoda, że nie ma to żadnego znaczenia, bo w głowie tylko te jedne obietnice, te dobrze znane, nie obcych mi ludzi./esperer
|
|
 |
|
Nas nie ma już dawno, nie będzie już nigdy. Mam blizny, bo parę chwil pokłuło jak igły. Dziś to tylko parę dni z kalendarza, do których nie wracamy, no cóż, tak się zdarza
|
|
 |
|
Wiem,że jestem sam. (..) Nawet łzy które sugeruję,że za czymś tęsknię,za czymś czego nie chcę,czego sam się wyrzekłem...
|
|
 |
|
Teraz? Teraz muszę być tylko silna. I pogodzić się z tym co się dzieje
|
|
 |
|
Dzielenie się opowieściami o tych, co odeszli, pozwala nam zatrzymać ich przy sobie.
|
|
|
|