 |
|
Czasem kiedy trafiasz na mur rzeczywistości, po prostu nie ma sposobu, żeby go obejść. | Jodi Picoult
|
|
 |
|
Kiedyś o mnie zapomnisz.Tak jak zapomina się dokładnych słów bardzo starych piosenek.Zapomnisz i już nie będę w Tobie.Kiedy będziesz szedł ulicą zapomnisz wyszukiwać się mojej twarzy,kiedy będziesz przechodził obok wspólnych miejsc,ławek,w których śmialiśmy się i płakaliśmy,zapomnisz powrócić i czekać na mnie.Kiedyś zdasz sobie sprawę,że to już naprawdę koniec i może pomyślisz,że nie istniałam.Zapomnisz jak bolały nasze kłótnie,jak potrafiliśmy sobie wbijać noże,o tym jak muskałam wargami Twoją głowę,o tym,że jak najdelikatniej próbowałam dotykać Twoje ciało,bo bałam się,że Cię zranię.Zapomnisz,jak wymawia się moje imię,z jakim akcentem i bezpieczeństwem to robiłeś.Zapomnisz ile znaczyłam dla Ciebie i jak to w ogóle było,że nasze dłonie splątały się.Oddasz się komuś innemu i będziesz szczęśliwy,już nie będziesz szukał w niej części mnie,tych samych cech,tego tonu głosu i głośnego śmiechu.Zapomnisz,jak biło Ci serce na mój widok i jak się radowało.Zapomnisz o mnie.| longing_kills
|
|
 |
|
'Jak mogłem wszystko spierdolić i zejść na złą drogę? Romantyk i kłamca, alkoholik i ćpun. Dziś moje życie jest tak analogowe..'
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak cierpię,to chyba jest chore,w dzień tylko płaczę a w nocy się boję...
|
|
 |
|
Zawieszony jestem kochanie. Zawieszony pomiędzy dniem a nocą, jawą a snem, sercem, a rozumem, cierpieniem, a radością. Nie wiem kim jestem kochanie. Nie wiem kim byłem wczoraj i boję się kim stanę się jutro. Zamykam oczy i widzę Ciebie. Obraz Twej twarzy chodzi za mną niczym cień. Podnoszę z ziemii kawałek szkła i zauważam, że jestem taki jak on, zniszczony, wycięty z całości i zraniony. Przepraszam kochanie. Przepraszam choć wiem jak mało to znaczy. Powinienem teraz wtulać się w Twoje włosy, a nie w butelkę wódki, powinienem palić tosty przed śniadaniem, a nie niezliczone paczki papierosów. Tak mi źle kochanie. Tak źle bez Twego szeptu i oddechu na karku. Tak ciężko mi uwierzyć, że Cię straciłem, a nadzieja wije się za mną i znika, tak jak chęć do życia, którą straciłem dzisiejszej nocy./mr.lonely
|
|
 |
|
Wiesz, na chwilę obecną, wolę słuchać kłamstw, ale czuć Twoją obecność. Wolę Ciebie "brudnego" obok, niż bez skazy unikającego mojego spojrzenia. Wydawać by się mogło, że pokochałam Cię tak, że potrafię Ci wszystko wybaczyć i choć to cholernie nieodpowiedzialne - nie potrafię przestać.
|
|
 |
|
trochę mi odbija z tej chorej miłości, zaczynam płakać na komediach romantycznych dla trzynastolatek.
|
|
 |
|
paradoksalne, że najbardziej chcemy zawsze wtedy, gdy najmniej warto.
|
|
 |
|
zgubił mnie po drodze. między litrem wypitej wódki, a trzecim skrętem.
|
|
 |
|
- Gdzie byłaś?
- Na spacerze.
- Pachniesz papierosami i męskimi perfumami, dziecko!
- Pachnę miłością mego życia, mamo.
|
|
 |
|
a najgorzej jest, jak zdasz sobie sprawę, że nic z tego nie będzie, że gdyby między wami miało coś być, to byłoby już dawno. kiedy zrozumiesz, że to co się dookoła dzieje wcale nie zmierza ku spełnieniu Twoich marzeń.
|
|
 |
|
Dzisiaj widzę nas,Boże,jesteśmy w tamtym życiu tacy idealni,nie wierzę,kurwa,nie mogę w to uwierzyć,widzę jak patrzysz na mnie,znów wracam do tamtych momentów,kurwa mać,żyję wciąż nimi,przestań,nie chcę Ciebie mieć w swojej głowie,chcę wypierdolić Cię z mojego serca,idź już sobie,nie wracaj już nigdy,Boże,moje biedne złamane serce,znów krwawię,słyszę w uszach nasz beztroski śmiech,nie chcę,nie chcę Ciebie pamiętać,choć to najlepsze co mnie spotkało,to najboleśniejsze,kurwa,zostaw mnie w spokoju,błagam Cię,nie umiem spokojnie oddychać,jest mi ciężko,przepraszam,kurwa,tak strasznie mi smutno,kurwa,znów udaje,że jest dobrze,nie potrafię,znów pękam,znów mnie niszczysz choć nie ma Ciebie,czuje Ciebie wewnątrz,nadal we mnie istniejesz,Boże,odejdź,zostaw mnie już | longing_kills
|
|
|
|