 |
|
popatrz jak wszystko szybko się zmienia, coś jest, a później tego nie ma | sidney polak
|
|
 |
|
kochasz? akceptujesz wszystko bez wyjątku, kochasz? to ciągle, a nie od poniedziałku, do piątku / net
|
|
 |
|
Głupi jak but, a pocieszny jak cholera.
|
|
 |
|
I będziesz moim słońcem... Niezależnie od pogody. :D
|
|
 |
|
wolałam kłamać, że jesteś mi obojętny. bo ludzie na których nam zależy, odchodzą najszybciej.
|
|
 |
|
rzuciłeś mnie na łóżko, skrupulatnie całując moją szyję. Twoje ręcę badały każdy centymetr mojego ciała, a Twój oddech przesiąkał do cna rozkoszą. właśnie wtedy zrozumiałam, że kochasz moje ciało. tylko je. że dusza czuje się ewidentnie pominięta. żałuję, że się nie myliłam. żałuję, że kiedy doszłam do owego wniosku i chciałam po prostu wstać i wyjść, Ty mi na to nie pozwoliłeś. i dokończyłeś miłość. miłość względem mojego ciała. wbrew mojej duszy.
|
|
 |
|
z własnej inicjatywy tracisz kogoś kto był dla Ciebie wszystkim. udając przed samą sobą, że sobie bez niego poradzisz - zrywasz bo nie jest dość dobry. właśnie wtedy zaczynasz się dusić, jakby ktoś jednym przecięciem odciął Ci dopływ tlenu. właśnie wtedy na klatkę piersiową spada Ci gigantyczny głaz, a Ty nie wychodzisz z pokoju, łudząc się, że po za nim jeszcze dogłębniej będzie do Ciebie dochodzić, że jego już nie ma.
|
|
 |
|
Ciekawe czy pamięta te pierwsze rozmowy znaczące tak wiele które dziś są już tylko wyblakłym wspomnieniem.
|
|
 |
|
I zaglądając do starego pamiętnika, czytając notatki z czasów gdy byliśmy razem, uśmiecham się sama do siebie. Te wszystkie chwile spędzone razem, uniesienia, 'jaranie' się tym, że On mnie kocha. Pierwsze kryzysy i wybaczanie. Wszystko to przeżywam jeszcze raz, ale tym razem nie jako główny bohater, tylko z roli drugoplanowej z uśmiechem na twarzy, tak jak uśmiecha się dorosły do dziecka które zrobiło coś 'ślicznego'.
|
|
 |
|
Minęły dokładnie dwa lata, w ciągu których wydarzyło się nie mało. Ale na prawdę cieszę się, że przez te dwa lata udało nam się wypracować relacje, których pozazdrościłaby nam niejedna para po rozstaniu - przyjaźń. I to nie taka polegająca na 'cześć-cześć'. Rozmawiamy, śmiejemy się, lubimy spędzać ze sobą czas jak starzy kumple. I choć unikamy tematów dotyczących 'nas', to wiem, że i Ty też czasami myślisz 'a co by było gdyby..'
|
|
 |
|
W mojej 10 punktówej skali uzyskałeś 20. Choć nie wiem, jak to zrobiłeś?/single_lady_1993
|
|
|
|