 |
|
nie każ mi mówić o tym co do Ciebie czuję. braki zahamowań mojego serca, są niepojęte dla ludzkiego rozumu.
|
|
 |
|
dlaczego to my mamy cierpieć, wylewając ocean łez? nie przesypiać nocy, dławiąc się wspomnieniami?
zamieńmy się rolami z mężczyznami. zacznijmy się zabawiać, każdym napotkanym facetem, bez skrupułów. wykorzystujmy i pozostawiajmy bez słowa. jeździjmy na kilka frontów, mając w poważaniu ich uczucia. wpisując w swoich magicznych notesikach 'zaliczony-odstawiony'. zero zaangażowania, emocji. wypierzmy się ze wszelkiego uczucia i bądźmy bezwzględne do granic możliwości. niech choć przez ułamek sekundy zastanowią się, jak to jest płakać z powodu nieodwzajemnionych uderzeń serca.
|
|
 |
|
masz nade mną tą paranoiczną władzę. jesteś w stanie zepsuć mi cały dzień, uśmiechając się do jednej z koleżanek z klasy, wspominając o urodziwej blondynce, którą spotkałeś wczoraj na przystanku. potrafisz, doprowadzić mnie do łez, przytulając swoją byłą. nienawidzę Cię za to.
|
|
 |
|
budzisz się naga, kolejnego z pochmurnych poranków obok swojego byłego zastanawiając się, gdzie podziałaś rozum, ubiegłej nocy.
|
|
 |
|
gdyby przyznawali medal za robienie z siebie niepoprawnej desperatki przed facetami, to za pewne stałabym na najwyższym podeście. w kategorii - 'mistrzyni świata'.
|
|
 |
|
Ona tak jakby wciąż czeka.. a on tak jakby ciągle miał to gdzieś.
|
|
 |
|
`'Bądź moim powietrzem, porannej kawy łykiem i chłodnym ust dotykiem..`'
|
|
 |
|
* nie wierzę, że to piszę, ale ... po nakłonieniu przez kilkoro z Was, zdecydowałam się na napisanie czegoś dłuższego : ))). nie będzie to na pewno książka, ale coś ala opowieść (?). zobaczymy jakie będą tego skutki. na pewno zajmie mi to trochę czasu. piszę o tym ponieważ w konsekwencji mojego niekonwencjalnego pomysłu, moje wpisy na moblo, będą się teraz pojawiać nieco rzadziej. (; jak już skończę, (o ile w ogóle do tego dojdzie) to na pewno Was o tym powiadomię : )). dzięki za natchnienie : **.
|
|
 |
|
'` Jeśli coś kochasz - uwolnij to... Jeśli tak ma być to wróci do Ciebie...
|
|
 |
|
Najgorzej jest wtedy, gdy człowiek traci już te iskierki nadziei, że jednak jutro będzie lepiej..
|
|
 |
|
Tego dnia obudziła sie z dziwnym niepokojem. Jak zwykle rano pisał, upewniał się czy aby na pewno się spotkają, a tym razem było inaczej, zednej wiadomości z jego strony... Pisała, dzwoniła i nic.. W końcu napisał: " Sorry, ale nie mogę dziś sie z Tobą spotkać..' nie podał powodu, po prostu zamilkł.. Kilka dni później spotkali się.. Było dobrze, jak dawniej, ale znów miała te swoje dziwne przeczucie.. tego dnia, nie wiedziała jeszcze, że to ich pożegnanie.. stwierdził, ze nie ma czasu na związki, ze nie mają juz o czym rozmawiać... Dziwne.. ze przed kilkoma dniami nie mogli nacieszyć się sobą i rozejść się każdy do swojego domu...
|
|
|
|