 |
|
zawsze gram wbrew narzuconym zasadom. robię na przekór innym, łamiąc wszystkie możliwe obietnice. ranię, i bardzo dobrze zdaję sobie z tego sprawę. uważają mnie na złą, arogancką i zimną panienkę, bez krzty uczuć względem drugiego człowieka. podziwiam Cię za to, że w dalszym ciągu próbujesz się do mnie zbliżyć. doceniam Twoją nadzieję a pro po tego, że na pewno udaję, a w rzeczywistości jestem zupełnie inna.
|
|
 |
|
po raz pierwszy odwołanie i przełożenie wywiadówki na inny termin nie cieszy. po raz pierwszy najchętniej cofnęłoby się czas, pozmieniało kilka spraw. może byłoby lepiej. może smutek, łzy, łamiący się głos, żal do losu i Boga, byłyby uśmiechem. może Ci, którzy tak zwyczajnie odeszli, w dalszym ciągu byliby tu. może.
|
|
 |
|
nawet nie chcesz wiedzieć co wstrzyknę do Twojego serca. nie chcesz czuć tego, czego w końcu doświadczysz. nie chcesz mnie - a będziesz miał.
|
|
 |
|
niektóre schematy są najzwyczajniej nie do powtórzenia . - smajl_
|
|
 |
|
(..) nagle wstałam, odłożyłam puszkę, wsadziłam papierosa do popielniczki i podeszłam do lusterka zadając sobie pytanie ' co ten frajer ze mną zrobił? albo co ja przez niego robie? szukam zapomnienia w używkach, które i tak mi nic nie pomagają'. papierosa wrzuciłam do wc, piwo wylałam do zlewu i ogarnęłam się. dziś mija 3 miesiące od momentu, kiedy nie miałam tamtych rzeczy w buzi. potrafię radzić sobie ze wspomnieniami inaczej, z resztą z każdym dniem mam ich coraz mniej.
|
|
 |
|
Jesteś cholernym dupkiem, idiotą, chamem i bezczelnym draniem... Małym skurwysynkiem,którego kocham, i mimo, że składasz się głównie z wad, jesteś mój. I wolę ciebie skończonego chuja, niż tabuny kulturalnych błaznów.
|
|
 |
|
zostawiam na Jego szyi ślady czerwonej szminki. naznaczam na Jego plecach szramy po zadrapaniach paznokciami. drażnię każdą część Jego ciała, swoim dotykiem. przyzwyczajam Go do siebie. to o mnie myśli następnego dnia kiedy siedzi u Niej na niedzielnym obiadku. to wspomnienie naszej nocy wciąż uderza Mu do głowy.
|
|
 |
|
wypalimy ostatniego papierosa. pocałujesz mnie najnamiętniej, pozostawiając cholerne ślady swoich ust na moich wargach. odwrócimy się i każde z nas pójdzie w swoją stronę. mimo kurewskiego bólu rozrywającego klatki piersiowe, ani ja, ani Ty, nie zawrócimy. już nigdy się nie spotkamy, dobrze?
|
|
 |
|
pokochaj mnie to kupię Ci nike.
|
|
 |
|
chciałabym żyć przyszłością nie zapomniawszy przeszłości.
|
|
 |
|
i jakie to uczucie nie móc mieć czegoś, czego się pragnie, kochanie?
|
|
 |
|
ranisz mnie. przeliterować?
|
|
|
|