 |
Będę Cię trzymał krótko. Zawsze jak najbliżej siebie..
|
|
 |
To, że coś znikło nam z oczu, nie oznacza, że przestało istnieć
|
|
 |
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że w innym życiu bylibyśmy dla siebie idealni. To po prostu nasze obecne życie nie jest idealne dla nas.
|
|
 |
Kiedy to koniec, odejdź. Nie kontynuuj podlewania zwiędłego kwiatu.
|
|
 |
Jeśli coś jest warte grzechu, to grzech nie skosztować.
|
|
 |
W pewnym momencie tej miłości stwierdziłam ze lepiej być z kimś mieć tą drugą osobę. Nie ważne jak jest źle jak ta osoba nas traktuje ważne ze ktoś jest. Blokował mnie strach przed samotnością. I to że bardzo kochałam i chciałam w nas wierzyć. Jednak ta wiara z każdą zmarnowana szansa z nowym wspólnym początkiem który kończył się tak samo ulatywala. To nie jest tak że się poddalam. Walczę ale o siebie. Ważne ze już teraz wiem że lepiej być samemu niż w toksycznym związku. Niszczyles we mnie wszystko co dobre. Ale staje na nogi a samotność tak nie przeraża. Przecież jedno rozstanie nie przekreśla mojej wspaniałej przyszłości.
|
|
 |
Wydawało mi się że nie będę potrafić bez ciebie oddychać. Mija dzień i drugi i jakoś oddycham. Jest ciężko mieszkanie jest puste a samotne posiłki wcale nie ciesza. Łóżko jakieś większe ale goje się. Odpoczywam od bólu moja dusza się regeneruje więc ten pusty dom jest tylko stanem przejściowym. Jest tylko przystankiem podczas mojego leczenia.
|
|
 |
I po roku czasu uswiadamiasz sobie ze osoba która miała dzielić z tobą życie nigdy cię nie szanowala. Ze jakas odrobina szczęścia, 5 dni dobra na 50 dni zła zaslepila cię. Nie byłaś w stanie myśleć jasno i klarownie. Bo przecież zawsze tonący chwyta się brzytwy. Dopiero gdy ta przydwa porani cię tak bardzo ze nie będziesz umiala funkcjonować oczy ci się szeroko otworzą. I będziesz musiała się nauczyć żyć sama bez tej brzydwy która nas ranila.
|
|
 |
Umarły wszystkie marzenia, które dzieliliśmy. Umarły wszystkie słowa, które wypowiedzieliśmy, ale ja zawsze będę zatracony w dzisiejszym dniu i przeszłości. Zatracony w przyszłości, którą mieliśmy.
|
|
 |
Nie odkładajmy uśmiechu na później, ani spotkania ani żadnych rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydają się nam takie błahe, takie banalne. Zatrzymujmy się i ofiarowujmy uśmiech wszystkim, choćby na naszej drodze mielibyśmy spotykać samych żebraków. Człowiek pięknieje, gdy się uśmiecha, lecz nasz uśmiech bardziej upiększa tych, których mijamy, bo daje im wiarę w siebie i każe wstać z martwych i rozdawać uśmiech tak jak my. Bezinteresownie.
|
|
 |
Wszystko mnie boli, gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie.
|
|
 |
Chyba to sprawił wrzesień, że prawie nic już nie czuję. Słucham, jak teraz upał zamiera, ciszą pulsuje. Pewno Ci dobrze gdzieś o tej porze, pewno przyjemnie. A wokolutko - pejzaż bez smutku, pejzaż beze mnie. Noce i dni o których nie wiesz, jesień i pejzaż bez Ciebie.
|
|
|
|