głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika flooo

strachu się nie opisuje.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

strachu się nie opisuje.

to prawda kochanie  boję się że coś się stanie.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

to prawda kochanie, boję się że coś się stanie.

wyryli mi “piątek” na ścianie a ja nie wiem co jest grane

ol.l dodano: 24 listopada 2011

wyryli mi “piątek” na ścianie a ja nie wiem co jest grane

ej  błagam cię  chcesz? pokażę ci mieszkanie.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

ej, błagam cię, chcesz? pokażę ci mieszkanie.

Chodźmy gdzieś coś zjeść  gdzie jest taniej ale fajniej.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

Chodźmy gdzieś coś zjeść, gdzie jest taniej ale fajniej.

włącz rozumowanie.  mam zadanie i czas na wykonanie.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

włącz rozumowanie. mam zadanie i czas na wykonanie.

zajebiście  nie?

ol.l dodano: 24 listopada 2011

zajebiście, nie?

spierdalać czy gadać   gadać.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

spierdalać czy gadać, gadać.

ona mi mówi daj mi czas.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

ona mi mówi daj mi czas.

te  kojarzysz co się dzieje  bo ja nie pojmuje. ej brat  wali mi się świat.

ol.l dodano: 24 listopada 2011

te, kojarzysz co się dzieje, bo ja nie pojmuje. ej brat, wali mi się świat.

przykucnął przede mną wyjmując mi z rąk podręcznik od niemca.   Ty  fajki  rap  pół litra... i ja? wieczorem?   zagadnął odnajdując moją dłoń równocześnie zaczynając ją rozgrzewać. stopniowo było mi coraz cieplej  przestałam zwijać się w kłębek na środku szkolnego korytarza  a na usta wpełznął uśmiech.   czemu nie.   mruknęłam nachylając się w Jego stronę. podczas krótkiego buziaka w Jego policzek pierwszy raz zaczęłam żałować  że nie cofnę czasu  nie odzyskam swojego serca. po prostu to wyczekujące  czułe spojrzenie skierowane wprost na mnie oznaczało jedynie plan awaryjny.

definicjamiloscii dodano: 24 listopada 2011

przykucnął przede mną wyjmując mi z rąk podręcznik od niemca. - Ty, fajki, rap, pół litra... i ja? wieczorem? - zagadnął odnajdując moją dłoń równocześnie zaczynając ją rozgrzewać. stopniowo było mi coraz cieplej, przestałam zwijać się w kłębek na środku szkolnego korytarza, a na usta wpełznął uśmiech. - czemu nie. - mruknęłam nachylając się w Jego stronę. podczas krótkiego buziaka w Jego policzek pierwszy raz zaczęłam żałować, że nie cofnę czasu, nie odzyskam swojego serca. po prostu to wyczekujące, czułe spojrzenie skierowane wprost na mnie oznaczało jedynie plan awaryjny.

jutro znów wrócę do rzeczywistości   z samego rana obejrzę mecz naszych siatkarzy z Iranem  potem ruszę na pierwszą lekcję ówcześnie ogarniając się niezdarnie i wsuwając miskę płatków. kolejny świetny dzień  bezcenne zastępstwa  godzinne powroty do domu  zajawki na coraz to głupsze akcje. jutro będzie tak samo  jak było tydzień  czy miesiąc temu. tylko dziś jest inaczej  bo tęsknię jakoś bardziej i rozpruwa mi się serce.

definicjamiloscii dodano: 23 listopada 2011

jutro znów wrócę do rzeczywistości - z samego rana obejrzę mecz naszych siatkarzy z Iranem, potem ruszę na pierwszą lekcję ówcześnie ogarniając się niezdarnie i wsuwając miskę płatków. kolejny świetny dzień, bezcenne zastępstwa, godzinne powroty do domu, zajawki na coraz to głupsze akcje. jutro będzie tak samo, jak było tydzień, czy miesiąc temu. tylko dziś jest inaczej, bo tęsknię jakoś bardziej i rozpruwa mi się serce.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć