 |
|
Bierz przykład z Jezusa i patrz na na ludzi, nie na ich stanowiska. Pierdol tych wysoko postawionych, którzy są wpatrzeni w siebie, olewaj ich system i rób rzeczy zakazane przez władzę. Miej odwagę pozostać przy swoich przekonaniach, nawet, gdy inni cię opluwają i mają ochotę cię zabić. Kochaj ludzi, nawet tych, którzy działają ci na nerwy. Bądź pokorny, ale miej dumę. Bierz przykład z Jezusa, Ty możesz. Nawet jeśli księża wolą naśladować faryzueuszy, a inni chcą zrobić wszystko dla władzy, dla slawy, dla forsy. / kavu_zet
|
|
 |
|
Są sytuacje, po których wydaje ci się, że już się nie podniesiesz i może faktycznie, by tak było, gdybyś je rozpamiętywał, pielęgnował traumę i nie widział innego sensu niż ten, który właśnie utraciłeś. Czyjaś śmierć, rozstanie, utrata pracy czy dotychczasowego miejsca zamieszkania. W pierwszym zdaniu istotne jest jednak słowo: "wydaje", bo jeśli coś ci się wydaje, masz wrażenie, odczucie, itp., to wcale jeszcze nie oznacza, że taka jest prawda. Bo tak naprawdę los daje ci kopniaka, tylko po to, byś się ogarnął i zmienił swoje życie. / nigdy_się_nie_poddam
|
|
 |
|
poboli i przestanie, albo znajdzie się inny ból i zapomnisz o poprzednim, takie jest życie.
|
|
 |
|
Mój problem polegał na tym, że nie potrafiłam kiedyś przywiązywać się do ludzi. Nie myślałam też, że oni mogą przywiązać się do mnie. Nie rozumiałam, czemu cierpią i są smutni, gdy nudziłam się ich obecnością, ale przecież byłam wtedy rozpuszczoną gówniarą, która miała wszystko, czego zapragnęła. Musiałam być okropna. Dostawałam to, co chciałam, począwszy od nowych spodni, a skończywszy na świadectwie z paskiem i każdym chłopaku, który mnie kręcił. Mieszkałam w ładnym domu, a mama robiła wszystko, bym nie odczuła braku ojca i tego, że choruje. Gdy umarła, nie płakałam, ale coś we mnie pękło. Poczułam pustkę, którą trudno było mi początkowo zapełnić. Siedziałam w pokoju, słuchając rapu i pisałam. Bezstresowo wychowane dziecko szczęścia poznało, czym jest rozpacz, smak alkoholu i jointów, seks, także ten bez miłości, dowiedziało się też, czym jest prawdziwa miłość oraz przyjaźń i na kogo może liczyć, gdy znajduje się blisko dna. / Kavu Zet.
|
|
 |
|
W tym momencie na 100% mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Mam Jego, odzyskałam kogoś kogo straciłam 2 lata temu, mam rodzinę, która stanie za mną murem. Tak mało, a jednak mam wszystko co najlepsze. Byleby do wieczora i znowu "utonę" w Jego ramionach. Jestem kochana, a to najważniejsze. Przekonałam się kto był zawsze za mną, mimo wszystko. Kurwa, a myślałam, że to nigdy nie nastąpi, a jednak./ASs
|
|
 |
|
„Nie da się być szczęśliwym człowiekiem, jeżeli człowiek sam siebie nie lubi i nie szanuje. Każdy człowiek na Ziemi niezależnie od tego co przeszedł, jak wielkie ma wady czy słabości jest godny tego, żeby go kochać i szanować.” - Beata Pawlikowska
|
|
 |
|
Przełamałam się, duma przegrała. Rozmawiać z kimś jakby się z tą osobą widziało dzień wcześniej, mimo dwóch lat ciszy - bezcenne ;) Tęskniłam/ASs
|
|
 |
|
Chciałabym stanąć z Nim twarzą w twarz. Wykrzyczeć mu wszystko co robił źle, co bolało, jak bardzo byłam zniszczonym człowiekiem. Jak nie wstawałam z łóżka i płakałam na każdym kroku. Jak mnie poniżył wtedy gdy nie wszedł do domu, tylko schował się w kempingu - tak wiem o tym też. Chciałabym mu to wszystko wykrzyczeć, nie ważne są łzy, nie ważne nic. Tylko żeby dotarło do Niego co ze mną zrobił. Chciałabym, żebyś był tam ze mną i trzymał mnie za rękę, żebym mogła wtulić później swoją twarz w Twoją klatkę piersiową, całując w czoło. Chciałabym, żeby On zobaczył, że jestem szczęśliwa, żeby Go to zabolało, tak jak bolało mnie. Nie dać mu dojść do głosu, tylko odwrócić się później na pięcie i odejść. Kiedyś nastąpi ten dzień, jestem tego pewna. Może miniemy się w sklepie, na mieście, nad jeziorem, gdziekolwiek. Nie będę się bała, bo On będzie ze mną/ASs
|
|
 |
|
To, że czujesz się samotnie, nie oznacza, że nie ma ludzi, którzy skoczyliby za tobą w ogień. / Kavu Zet.
|
|
 |
|
Gorąca kawa, odpalony kolejny papieros, który drażni gardło, muzyka w tle, spływające łzy. Tego było mi chyba trzeba. Przypomniałam sobie z jakiego powodu powstała każda blizna, moje łzy w kolejnym szpitalu. Twoje łzy, kiedy pierwszy raz trafiłam don psychiatryka, już wtedy miałam Ci obiecać - nie dotrzymałam słowa, zawiodłam. Ale wiem, że patrzysz na mnie z góry, może jesteś zła za moje decyzje, może kibicujesz, a może właśnie Ty mi Go zesłałaś, żeby w jakimś stopniu zapełnił pustkę po Tobie. Stara się, naprawdę się stara. Ale kiedy wstaję rano, mam ochotę znowu iść do Ciebie, łapie za klamkę, ale drzwi są zamknięte. Czasem gdy siedzę przy Twoim grobie, mówię do Ciebie - to chore wiem. Opowiadam o tym wszystkim łamiącym się głosem. Byłam zła na dziadka, że zabrał Cię do siebie, teraz wiem - On cholernie tęsknił za Tobą, tak jak Ty za Nim. Tak musiało być mimo, że cholernie ciężko mi się z tym pogodzić/ASs
|
|
|
|