 |
|
Kolejny wieczór, kolejne łzy, ciągle ten sam ból. Nie wiem jak żyć. Moje serce rozpadło się na miliony małych kawałeczków i już nie widzę sensu w każdym kolejnym dniu. Chciałabym znów się śmiać, cieszyć życiem, i płakać, lecz ze szczęścia, a nie tak jak teraz - z bólu i bezsilności.
|
|
 |
|
Gdyby zacząć układać elementy mojego życia,
zawsze brakowałoby jednego puzzla - zwiastującego przyszłość.
Każdy puzzel coś dla mnie znaczy,
najważniejsze puzzle leżą koło mojego puzzla,
one stanowią sens układanki.
Niektóre puzzle nie pasują,
to moje nietrafne wybory.
Niektóre puzzle są popsute,
to są moi wrogowie i te puzzle muszę wyrzucić.
Z większości puzzli jestem zadowolony,
łatwo się układają i pasują, mogę na nie liczyć, gdyż dzięki nim moja układanka będzie ukończona z sukcesem - to moi przyjaciele.
Teraz pozostało tylko trafnie układać.....
|
|
 |
|
"Pomimo, że pada deszcz - ja widzę tęczę
Pomimo, że wysnułem szereg tez – wszystkie błędne
Pomimo, że przelałem morze łez – dalej pędzę"
|
|
 |
|
Wydaje mi się, że nie mogę istnieć. Zgubiłam się na drodze do życia. Co było wcześniej? Kawałek dzieciństwa, wolno – nie wolno, zakazy, nakazy. I wielki bunt. I całkowita przegrana. A w końcu triumf dorosłych: „a nie mówiłem?” Pozostał zapach sal szpitalnych, twarze chorych psychicznie i nienawiść do świata, ludzi, życia. I chęć samounicestwienia./
mrr.indifferent
|
|
 |
|
Bo Ty myślisz, że wszyscy mają podobnie do Ciebie. Wszyscy szybko się zbierają, melanżują, zapijają smutki. Idą od jednych ust do drugich. Bo Ty myślisz, że wszyscy mają tak łatwo. Myślisz, że skoro Ty potrafisz, to inni też. Gówno prawda. Robisz syf w życiu innych i musisz wiedzieć, że oni tak szybko po Tobie nie sprzątają. Babrają się w tym po kilka lat, pierdolą sobie życie, relacje z innymi. Ale co Ciebie to obchodzi... Ważne, że w Twojej głowie, wszyscy mają tak łatwo jak Ty./esperer
|
|
 |
|
Stanęłam pod prysznicem, moje ciało oblał strumień gorącej wody, w mojej głowie nastąpił replay wszystkich wspólnych chwil, a z oczu popłynął strumień łez. To już 3 miesiące, 15tygodni bez Ciebie. Musze się w końcu ogarnąć i iść naprzód. Zacisnąć pięści i się nie poddać. To już ten czas kiedy powinnam nie myśleć o Tobie i nie przejmować się pierdoloną, zieloną kropeczką przy Twoim nazwisku. To już czas żeby zamknąć to za sobą. Nie mogę wiecznie płakać, obwiniać się, żałować, wspominać, tęsknić. To już ten czas kiedy powinieneś "umrzeć" dla mnie. Właśnie dzisiaj, teraz jest ten czas./ASs
|
|
 |
|
Sobota, kolejna już z kolei kiedy nie zasnę przy Tobie trzymając Cię za rękę. Nie obudzisz się w środku nocy sięgając ręką nade mną bo butelkę wody budząc mnie tym jednocześnie. Nie złożysz pocałunku na moich ustach i nie damy ponieść się chwili by na nowo zasnąć trzymając się za ręce. Nie obudzisz mnie rano śniadaniem i mocną czarną kawą. Nie przytulę się później do Ciebie oglądając film, a Ty nie będziesz przy tym całował mnie w czoło, spoglądając w oczy i błądząc dłonią po mojej ręce. Nie będziesz zaczepiał Magdy i nie będziemy się w trójkę śmiać z Jej nerwów. Nie przyniesiesz mi obiadu, a ja po raz kolejny nie opierdole Cię za jego ilość. Nie pójdę do toalety u Ciebie w domu, dziękując tym samym "mamie" za obiad. Już nigdy kurwa tego nie będzie. 15 tyg. Dalej boli./ASs
|
|
 |
|
https://www.youtube.com/watch?v=9fKUnUW_MdY :((/ASs
|
|
 |
|
Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko/orforeverbaby
|
|
 |
|
"Nieważne ile słów usłyszę, ile ramion przyjdzie mnie pocieszyć. Ja uparcie będę czekała na tę parę oczu w której zatraciłam siebie"
|
|
 |
|
Siedząc tak w kuchni zastanawiam się czy Ona zadzwoni, że chcesz się spotkać i co w takiej sytuacji Jej odpowiem. Z jednej strony chcę cholernie Cię zobaczyć, porozmawiać. Ale z drugiej jeżeli znowu mnie olejesz, będę na nowo uczyć się żyć bez Ciebie. Niby mówią, że kto nie zaryzykuje to się nie przekona, ale ja nie wiem czy chce ryzykować. Bo przecież jest stabilnie, nie płaczę już w nocy, nie czekam na wiadomość od Ciebie jak jakaś idiotka mimo, że dalej Cię kocham. Nie chce byś po raz kolejny złamał mi serce, nie wytrzymam tego po raz kolejny. W sumie dalej nie wiem co mam robić, a to jest najgorsze/ASs
|
|
 |
|
Kiedyś sądziłam, że jesteśmy sobie przeznaczeni, ale jeżeli by tak było - to ten tam na górze nie pozwoliłby Nam się rozstać. Czyż nie? 3 ponad 3 miesiące temu sądziłam, że nie umiem żyć bez Ciebie- jak widać żyje. Byłam zamknięta w sobie, nie umiałam z Tobą rozmawiać, ani wgl z nikim innym, ale to też się zmieniło. Sądziłam, że jesteś idealny, a dopiero teraz zaczęłam dostrzegać Twoje wady. Jedno się tylko nie zmieniło - moja miłość do Ciebie/ASs
|
|
|
|