 |
|
To ona tamtego wieczora trzymała w swoich ramionach moje życie, mój skarb, moje jedyne szczęście, czule obejmowała faceta, którego pokochałam. Nie przejmując się niczym słuchała bicia Jego serca, czuła Jego ciepły oddech, bezproblemowo trzymała go blisko siebie. Odebrała mi Go, tak po prostu. | unvai
|
|
 |
|
Stała się tematem żartów, drwin, ciągłego wypominania przeszłości. Przegrała, to oni mieli rację - nie był wart ani jednej sekundy jej życia, ani jednego centymetra jej ciała, ani jednego oddechu, słowa, gestu, spojrzenia. Nie był wart.. | unvai
|
|
 |
|
siedziała koło niego i płakała on robił wszystko żeby tak nie było chwila zastanowienia i stało się. powiedział jej wszystko co czyje. spojrzała mu prosto w oczy i powiedziała dziękuję mocno przytulając się do niego.
|
|
 |
|
piła z nim zeszłe nocy. szli rozmawiali mówili sobie wszystko. W pewnym momencie wypowiedział kilka słów niepotrzebnie. Łzy zaczęły lecieć jej jak strumienie wody, wydusiła z siebie te jebane zdanie ' nie ranisz mnie, nie chce żeby wszystko się kończyło' spojrzał na jej twarzy wytarł kciukiem jej łzy mówiąc ' zależy mi na tobie mała' doszli do swojego celu siedzieli obok siebie dalej rozmawiając nie zwarzająć uwagi na swoją ekipe. Pokazała swojego kapsla od tymbarka z napisem ' ktoś cię kocha' uśmiechnął się i lekko pocałował . w jej myślach krzątało się tylko jedno zdanie ' zrozum to '
|
|
 |
|
Wpatrzona w marzenia wyszukuję prawd przyszłości.
|
|
 |
|
Nigdy jednak o tym nie rozmawiali. Ci, którzy cierpią, mówią najmniej.
|
|
 |
|
od tamtej chwili miasto pachnie Tobą.
|
|
 |
|
I choćbym bardzo chciała, nie potrafię Ci zaufać. Już nigdy tak 'bezgranicznie'. Zbyt mocno uderzyłeś w uczucie, którym Ciebie darzyłam, niszcząc je. | unvai
|
|
 |
|
Dziś próbuję to ogarnąć. Ułożyć w jedną całość, zapakować, zamknąć, zabezpieczyć i schować. Wrzucić gdzieś głęboko, do miejsca, którego zazwyczaj nie odwiedzam. Nie chcę pamiętać, że byłeś, zbyt mocno zbija mnie to z codziennego poziomu, na którym muszę się ostro trzymać, przynajmniej teraz. Żyje się dalej, wciąż do przodu, nawet ze świadomością, że w nieodległym czasie byłaś dla kogoś zabawką. Niczym więcej. | unvai
|
|
 |
|
są chwile, by działać i takie, kiedy należy pogodzić się z tym, co przyniesie los.
|
|
 |
|
zapomnieć te wszystkie złe chwile, i żyć jakby nic się nie stało.
|
|
|
|