 |
|
I to że na gadu mam go zapisanego " nikt ważny ! nie pisz do niego! " , jakoś nic nie daje .
|
|
 |
|
Bo czasem nie przebierając w słowach muszę po prostu powiedzieć , kocham cię.
|
|
 |
|
Nie mów mi w co mam wierzyć, bo dziś to jebię,
Od paru lat już nie wierzę tu w nic prócz siebie. / vnm - nie mów
|
|
 |
|
pamiętam, jak rok temu w lany poniedziałek biegaliśmy po klatce, uciekałam przed Tobą bo miałeś zamiar mnie oblać wodą. pamiętam uśmiechy na naszych twarzach, a dziś? dziś nawet nie jesteś w stanie powiedzieć mi 'cześć' mijając się na ulicy.
|
|
 |
|
Dobryj deń, Dobryj deń. Tu twoje radio Hello, Hello !! ♥
|
|
 |
|
Płaczę przez Niego, a wciąż Go pragnę. Jakie to irracjonalne.
|
|
 |
|
Chciałabym być Twoją ulubioną dziewczyną. Chciałabym być powodem, dla którego żyjesz tutaj, na tym świecie. Chciałabym, aby mój uśmiech był Twoim ulubionym rodzajem uśmiechu, a sposób w jaki się ubieram, najbardziej Ci się podobał. Chciałabym, abyś mnie nie pojmował, a jednak wiedział doskonale, jaka jestem. Chciałabym, byś trzymał mnie za rękę, kiedy jestem zdenerwowana i zła. Chciałabym, abyś zawsze pamiętał jak wyglądałam, kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy, ale przede wszystkim chciałabym, abyś mnie kochał, abyś mnie potrzebował i abyś wiedział, że kiedy mówię, że chcę 2 kostki cukru, to tak naprawdę mam na myśli 3. Chcę, abyś beze mnie czuł się niekompletny i żeby beze mnie Twoje serce było złamane, abyś beze mnie nie mógł jeść i żeby myśl o mnie była ostatnią myślą przed Twoim snem, ponieważ, tak naprawdę jesteś najlepszą rzeczą jaka mi się w życiu przytrafiła..
|
|
 |
|
Ewakuuj się z mojego serca.
|
|
 |
|
3. - wybacz słońce, wypadło mi z głowy. - powiedziała, podając córce niebieską kopertę. subtelnie wysunęła karteczkę, pełna podekscytowania. ze łzami w oczach przeczytała tekst, napisany starannym druczkiem. 'pamiętaj, że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę i Ci nakopię! nosisz moje serce, maleńka. masz się nim dobrze opiekować. przecież obiecałem, że nie pozwolę Ci być tu - na górze'. teraz już na zawszę będę cząstką Ciebie.'
|
|
 |
|
2. postanowiła zadzwonić do niego, żeby przekazać mu wspaniałą nowinę. 'powiem mu, że mam nowe serce, którym będę kochać go jeszcze mocniej' - pomyślała. niestety nie odbierał. kilkakrotnie, starała się do niego dodzwonić. wyszła ze szpitala, a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości. - mamo. tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę? no wiesz. moje nowe serce? - spytała podczas kolacji. - skarbie, dawcy są anonimowy. jedyne co mi wiadomo to to, że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym. ktoś wspominał również o tym, że wyglądało to jak samobójstwo. chłopak celowo wjechał w jedno z drzew, tak jakby chciał ze sobą skończyć. - to straszne. - powiedziała, czując przeszywający ją dreszcz. - właśnie! byłabym zapomniała. - powiedziała matka, odnosząc naczynie do zlewu. Twój 'najdroższy' jak go nazywałaś, kazał Ci przekazać kopertę, kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu, a Ty akurat spałaś. - dopiero teraz mi o tym mówisz?!
|
|
 |
|
1. Leżała pod kroplówką. lekarze stwierdzili u niej niewydolność serca. 'jedynym rozwiązaniem jest przeszczep' - wydali wyrok. niestety kolejka biorców była niezwykle długa. nie mogła tyle czekać. lekarze postawili na niej krzyżyk. - masz być szczęśliwy, rozumiesz? - powiedziała pewnego wieczoru, kiedy oboje leżeli na szpitalnym łóżku. - bez Ciebie to niemożliwe maleńka. - odpowiedział, zaciskając pięść na prześcieradle. - jeżeli zobaczę'tam z góry', że uroniłeś chociażby łzę to zjawię się tutaj z powrotem, żeby Ci nakopać! - powiedziała, a oboje wybuchli śmiechem. - nigdy nie będziesz tam na górze, powiedział całując ją w czoło. dwa dni później, obudziło ją szarpanie za rękaw pidżamy. - mamy dawcę! mamy dawcę, kochanie! - krzyczała jej matka, starając się ją obudzić. Zaczęła krzyczeć z przepełniającej ją euforii. - dostałam szansę, mamo. niepowtarzalną szansę życia. - wyszeptała, opadając z emocji. Kilka dni później, kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesie operacji
|
|
|
|