 |
|
jestem tu tylko na chwilę, ale być może zniknę. stwierdzam nudę, bo kara na neta. *.* // szeejk
|
|
 |
|
prawdziwa miłość musi się docierać centymetr po centymetrze,
najlepsze wierze jeszcze przed nami,
zostańmy sami, zostańmy własnego losu panami,
odseparowani od niepotrzebnych negatywnych dla nas kwestii,
porozmawiajmy bez żadnych sugestii
|
|
 |
|
bliskość odczuwasz bardziej gdy ich nie ma i tylko płacz gdy ktoś drogi mówi do widzenia
|
|
 |
|
i kiedy patrzę, jak wszystko mi się jebie, myśl, że wszystko znów jest zależne od ciebie.
|
|
 |
|
a w snach? brzegiem dłoni przejeżdżam po jego policzku, poranny zarost delikatnie gryzie w skórę. czuję w powietrzu zapach jego perfum, tak subtelny jak zazwyczaj, i to nagłe ciepło, które odczuwam, kiedy jest obok, kiedy tylko przybliża się, tak ostrożnie, będąc coraz bliżej. dotyk, kruchy cios, nieco zbliżenia, klatka oparta o klatkę, słyszę ciche bicie serca, jego echo wydobywające się gdzieś spod żeber. dziś, naprawdę jest tutaj, tak istotnie blisko, znikome milimetry ode mnie, naprawdę jest. de facto, mam Go przy sobie, definitywnie mając wszystko, to co chciałam mieć od zawsze. / endoftime.
|
|
 |
|
może nie umiem być już ani trochę lepszy, lecz
jeśli to nie jest miłość to chyba bóg jest ślepy.
przecież jest między nami tyle fajnych rzeczy!
kurwa, co sie z nimi stało? nie wiem. kiedy?
chcę jej powiedzieć, że dla mnie jest najlepsza,
zrzucić wszystko z blatu stołu i się pieprzyć,
ale spogląda na mnie, nawet się cofa
i nie chce żebym mówił o tym, żebym próbował i
nie chce żebym patrzył tak na nią prosto w oczy, bo
nie chce musieć mówić mi że już mnie nie kocha...
|
|
 |
|
tak, masz rację. nie jestem taka szczęśliwa jak byłam przy tobie. i chyba nigdy nie będę. wciąż nie mam tego, co od zawsze chciałam mieć. nie mam tej pieprzonej, szczerej miłości. nasze serca nie biją już dla siebie. nie widzę twojego uśmiechu codziennie rano. nie płaczemy już razem, tak jak kiedyś gdy była nam źle.. samotnie pijemy popołudniową kawę.. i tak, przyznam - jest mi cholernie z tym źle.
// szeejk + eveelin ♥
|
|
 |
|
gdy poznałam cię, poczułam, że ty jesteś już tym jedynym. pokochałam cię. bylismy razem dość długo, dopóki się nie posprzeczaliśmy. od teraz cię nienawidzę. // szeejk
|
|
 |
|
widzisz go i wiesz, że mógłby zastąpić Ci powietrze ♥
|
|
 |
|
15-letnia dziewczyna trzyma za rękę swojego 1-rocznego synka. Ludzie nazywają ją dziwką, nikt nie wie, że w wieku 13 lat została ona zgwałcona.
Ludzie nazywają kogoś grubym - nie wiedzą, że może on cierpieć na poważną chorobę, która sprawia, że takim jest.
Ludzie nazywają starego człowieka brzydkim - nikt nie wie, że został on poważnie ranny w twarz, walcząc za Nasz kraj na wojnie.
Ludzie nazywają kobietę łysą ale nie wiedzą, że ma raka. // dodałam bo jest piękne :(
|
|
|
|