 |
|
zdecydowanie jest na dzień dzisiejszy najważniejszym mężczyzną w moim życiu ♥
|
|
 |
|
Wiesz co tak myślę..? Myślę, że to jednak prawda,że pierwszego pocałunku się na zapomina.. Ja będę go już zawsze pamiętać bo to był najszczęśliwszy dzień w moim życiu kiedy stałeś się dla mnie tak ważny; *
|
|
 |
|
i pamiętaj - jeżeli mamy być razem, to tylko na zawsze :*
|
|
 |
|
' cokolwiek robię ciągle Ciebie mam w mej głowie, a jesteś wszystkim czego potrzebuje ukrytym w jednej osobie. ' ♥ .
|
|
 |
|
bo to Ty wypełniasz w moim sercu całe miejsce
i do pełni szczęścia nie potrzeba mi nic więcej.
|
|
 |
|
Lubię patrzeć w Twoje oczy bo widzę w nich to, czego nikt inny nigdy nie zobaczy a jest w nich żar który pozwala mi życ... :* / upitakubusiem
|
|
 |
|
To niesamowite gdy cały świat przewraca się do góry nogami dzięki jednej osobie :* / upitakubusiem
|
|
 |
|
Jaram się zapachem Twojego ciała zmieszanego z Twoimi cudownymi perfumami pozostawionym na koszulce którą dostałam od Ciebie na pożegnanie :* / upitakubusiem
|
|
 |
|
mój błogi sen przerywa dźwięk znienawidzonej melodyjki - budzik nalega na rozstanie z łóżkiem i tą cudownie ciepłą kołdrą. wyłączam go, z 'kurwa,zamknij się' na ustach. przecieram oczy i idę do łazienki. spoglądam w lustro, poprawiając niezdarnego koka. myję się, po czym stwierdzam, że makijaż jest moim obowiązkiem - robię to dla społeczeństwa, przecież każdy nie może umrzeć na zawał. idę do kuchni mówiąc 'dzień dobry' do ścian, bo jak zwykle nikogo nie ma. parzę kawę, i siadając przy oknie obserwuję sąsiada, który od rana robi coś na podwórku. wracam do pokoju i kładąc się na łóżko mówię sama do siebie: ' no dawaj, ubieramy się '. wstaję, i podchodząc do szafy drę się na pół domu:' nie mam się w co ubrać', po czym wkładam na siebie dużą bluzę i spodnie i biorąc torbę wybiegam na autobus, w pośpiechu zakładając kurtkę. zaczynam nowy dzień - i jest trochę inny niż te kiedyś, bo w żadnej jego sekundzie nie ma Ciebie./ veriolla
|
|
 |
|
nie zadzwonię do Niego. nie, kiedy pretekstem jest usłyszenie Jego głosu, bo doskonale wiem, że po "słucham", które padnie z słuchawki, załamie mi się głos. rozłączę się, nie powiedziawszy Mu o tym, że czuję, jakbym miała zaraz rozsypać się na elementy wręcz mikroskopijnych wielkości, że wszystko wewnątrz mnie krzyczy żalem o to, iż nie daje żadnych znaków życia, podczas gdy każdy narząd choruje na tęsknotę.
|
|
 |
|
łudzę się. wciąż sobie wmawiam, że ciągłe zajmowanie czasu pozwoli mi zapomnieć. szukam tego największego biegu w życiu, adrenaliny, która obejmie całą moją psychikę tak, by nic więcej się w niej nie zmieściło. obieram priorytety, pochłaniam książkę za książką, z zapałem podchodzę do treningów. wypruwam z siebie siły tak, by zmęczenie pozwalało mi zasnąć natychmiast, bym nie leżała bezczynnie. rozumiesz - nie chcę mieć chwili, by móc pomyśleć, że w tym gnaniu nie wiadomo dokąd, jesteś mi potrzebny.
|
|
 |
|
twoja klatka piersiowa zawsze była najwygodniejszą poduszką i działała na bezsenność lepiej, niż jakiekolwiek tabletki.
|
|
|
|