 |
|
Zmiana na złe i na jeszcze gorsze.
|
|
 |
|
Nie mów, że jestem Twoim aniołem. Bo nie jestem. Anioły nie mają przecież chandry, gorszego dnia, zmarszczek, czy okresu.
|
|
 |
|
Potrzebuję ramienia by się wypłakać. Albo usnąć na nim. I Ty nim jesteś, takim ramieniem.
|
|
 |
|
Dokąd idą Ci, którzy już nigdy nie wracają?
|
|
 |
|
Trochę cięższy oddech, trochę szybsze bicie serca, trochę więcej szczęścia.
|
|
 |
|
Czasem marzę by móc czytać cudze myśli, w parze z tym mówi mi instynkt, że nie wszyscy są czyści.
|
|
 |
|
Łza spada z oka, na policzku błyszczy. Usta zamknięte, ty patrzysz i milczysz.
|
|
 |
|
Powiedź mi, kiedy usłyszysz, że moje serce już nie bije.
|
|
 |
|
Ludzie nie zmieniają się bez powodu.
Zmieniają się pod wpływem pewnych zdarzeń i osób.
|
|
 |
|
chciałbym, żeby kiedyś ktoś tak na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty nie mógłby zasnąć.
|
|
 |
|
Zły wieczór. Zły dzień. Zły tydzień. Zły miesiąc. Zły rok. Złe życie.
|
|
 |
|
Mam dwie strony co dzielą mnie na pół. Dzisiaj płacze, ale jutro wyciągam wódkę na stół.
|
|
|
|