 |
|
Gdy spojrze na moje dłonie Pamietam jak trzymałeś je w swoich. Gdy dotykam swojej skóry Czuje jak gładzisz ja opuszkami palców. Gdy maluje usta Wspominam nasz pierwszy pocałunek. Gdy zamykam oczy Niemal czuje Twoją bliskosć. Gdy przechodze obok Ciebie Z trudnością oddycham. Gdy uśmiechasz się do mnie Przeżywam niezapomniane chwile rozkoszy. Gdy tańcze Nie potrafie zapomnieć o tym co nas łączy.
|
|
 |
|
Polubiłam Cie, trochę za mocno, trochę niepotrzebnie.
|
|
 |
|
Teraz jesteś obecny tylko w snach, z których tak bardzo nie lubię się budzić.
|
|
 |
|
Kocham takie leniwe, ciepłe niedziele, kiedy palimy papierosy na balkonie, gadamy o głupotach i jesteśmy całkiem trzeźwi, takie niedziele kiedy nie myślimy o poniedziałku, oglądamy obrzydliwe filmiki,kłócimy się kto był najładniejszy w Skinsach albo łazimy do małego centrum i ku zdziwieniu ekspedientek, które nas znają, kupujemy tylko czekoladę i energetyki, takie niedziele, które zapychamy sobie setkami drobiazgów, wymianami zdań, śmiechem i muzyką, takie niedziele kiedy istnieją tylko Oni, kiedy nie potrzebuje nawet Ciebie.
|
|
 |
|
Takie zimne oczy, lodowato zielone spojrzenie, ciemne włosy i niesamowite wargi, zapach papierosów, on i godziny wspólnie z nim spędzone i byłoby dobrze, gdyby nie te głosy w mojej głowie, mówiące że to nie jego ręce powinnam teraz czuć na biodrach.
|
|
 |
|
Najmocniej i najprawdziwiej kochałam tylko jego, pozostałych mogę uwielbiać, może w jakimś stopniu kochać, a przede wszystkim mogę udawać że do nich należę, ale to już nigdy, nigdy nie będzie to samo.
|
|
|
|