 |
|
znów ta codzienna melancholia. każdy dzień upływa tak samo. każdego dnia masz ochotę pierdolnąć głową w ścianę - pieprzona rzeczywistość przepełniona łzam
|
|
 |
|
jesteś zerem! najbardziej wartościowym zerem w moim życiu, wiesz ?
|
|
 |
|
Wdycham Twoje powietrze zaciągając się nim, nie wiem czy to czujesz, my jesteśmy w nim!
|
|
 |
|
twoja obecność powoduje u mnie dreszcze, czuje twój zapach on wypełnia powietrze
|
|
 |
|
Ona nie przypominała podręcznikowego bóstwa, nieziemskiej bogini, muzy wielkich artystów, co jednym spojrzeniem darowuje natchnienie. Nie była podobna do nocy gwieździstej ani dnia soczystego. Nie była ideałem. Nie przypominała niczego, co piękne. Mówiła, że nie okazuje... uczuć, ale robiła to mówiąc o nich. Próbowała być egoistką, bezskutecznie. Żyła po swojemu i chciała kogoś, kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla niej miejsce. Nie chciała wiele, chciała jedynie mieć wszystko. Nie chciała podbić świata, tylko by ktoś go podbił dla niej, owinął w wielką czerwoną kokardę i dał jej w prezencie. Chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo. Chciała żyć długo, ale nie dożyć starości. Umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział.
|
|
 |
|
A tak przy okazji , ubóstwiam Cię … w przerażający i niebezpieczny sposób .
|
|
 |
|
Chciałaby, żeby było tak jak kiedyś. Ona, on i śmietankowy księżyc.
|
|
 |
|
Wszyscy wiemy, że zimowy pejzaż pól i lasów, suto przyprószonych śniegiem, wiosną staje się nie do poznania. I nikt nawet nie przypuszcza, że podobne procesy zachodzą i w nas samych.
|
|
 |
|
obok niej leżało 4 złote w drobnych i kartka z napisem ''Żeby nie było,
że za darmo''
|
|
 |
|
Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów,
pesymista obawia się, że może to być prawdą.
|
|
 |
|
Przyjaciel jest tą osobą, którą przyjemnie jest ci zobaczyć w drzwiach,
kiedy całą twarz masz w pryszczach, straszny katar i gorączkę.
Możesz mówić: "Lepiej nie wchodź", ale masz nadzieję, że powie:
"Nonsens. Wracaj do łóżka. Nastawię wodę na herbatę".
|
|
|
|