 |
|
Kiedy tańczę na trzeźwo ty patrzysz na mnie nie wierzysz własnym oczom i nie pozwalasz mi upaść kiedy tak się zakręcę że nie wiem co gdzie się znajduje..... Łapiesz mnie i przyttulasz kiedy uciekam i śmieję się jak histeryczka.... CHodzisz za mną, kiedy wymyślam najdziwniejsze rzeczy i właże na wysokie górki czy na wiatrak... Smmiejesz się z moich głupich żartów i kiedy pukam i prosze żeby mi otwarli... Ci którzy nie istnieją..... Nie wyśmiewasz moich fobiii i nie uciekasz ze względu na moje przekonania.... Jesteś cierpliwy..... A ja? Mimo moich dziwactw i głupot nie boisz sie mnie.....
|
|
 |
|
Kiedy spotkamy sie na ulicy nie wołaj mnie.... Pozwól mi odejść.... Przejść w spokoju i ciszy... Pozwól ze Cię nie zauważę.....Nie jestem gotowa na rozmowy.... Nie chce wspominać wspólnych dni..... Nie chce się kłócic.... Zrozum że to koniec i ze już do ciebie nie wrócę..... Czas najwyższy abyś dorosnął i przestał mnie obwiniać za całe zło..... Za wszytsko co sie wydarzyło..... Nie zalezy mi na twojej opini i osoby, które bedą chciały i będą zasługiwały będą znały cała prawdę i się ode mnie ni odwrócą.... Za to ci jestemm wdzięczna.... Ze poznałam ich... Tych wspaniałych ludzi, którzy trwają przy mnie i się o mnie troszczą..... Nigdy od ciebie nie otrzymałam takkiego ciepła, jak od osób, które przy mnie trwają..... Dlatego ozwól mi odejśc i nie każ wspominać...
|
|
 |
|
I:Pozwoliłeś jej odejśc tyle razy i kiedy już nie miała siły zrozumiałes co sraciłeś??? Pozwól jej teraz żyć własnym życiem.... To nie był Wasz czas..... Pomyśl ile dobrego oboje zrobiliście dla siebie nawzajem.... Ona nie ma ci niczego za złe.... wszystko ci wybaczyła... Tylko nadal boli ją twójj brak zaufania do niej, kiedy byliście razem.... Każdy twój osąd, na który nie zasłużyła.... Każda kłótnia..... I ten jeden cholerny dzirń, któy zaważył nad wszystkim, który tak bardzo ją zmienił.... Ten dzień, w którym nie mogłeś sobie odpuściić popisów i ją wkurzałeś.... A ona tak bardzo potrzebowała wsparcia.... A ty miałes ją głęboko w dupie i zgrywałeś wazniaka.... To ten dzień, kiedy nic się dla niej nie liczyło i była gotowa schlać się najbardziej na świecie, bo straciła najwazniejszą osobę w swoim życiu..... Wybaczyła ci ale nigdy tego nie zapomni.... Jak zamiast ją przytulić wsierac i się nią zając wolałeś podac jej w ten najstraszniejszy dzień w jej zyciu dać jej tą cholerna tabletkę
|
|
 |
|
II: ...tabletkę która nic nie pomogła tylko ją otępiła i ogłupiła..... Nawet dziś po tym czasie jej nie rozumiesz.... A widzisz, kiedy ty ją miałeś w dupie, wokół niej były osoby, które się o nią troszczyły.... Przyjaciółka której nienawidziłeś i nie potrafiłeś zaakceptować a którą przez ciebie zostawiła..... Twoi kumple, którzy rozumieli więcej niż ty i na których mogła liczy ć bardziej niż na ciebie..... A ona się zamknęła w sobie..... Nawet teraz, kiedy to pisze i wspomina tamten dzień to płacze bo boi się tej samotności, w którą wpadła po smierci ukochanej cioci..... Samotności, w której musiała się zamknąć i schowac przez ciebie.... Bo to ty ją odciąłeś od znajomych a sam olałeś.....
|
|
 |
|
Dzidziu dzisiaj masz urodziny. szkoda, że Ciebie już tutaj nie ma. nie rozmawialiśmy już tak długi czas. wybaczysz mi? wybacz mi, za moją nieobecność. wybacz mi za to, że już tak często o Tobie nie myślę. wybacz mi, za to, że nie jestem silna, i nadal jest mi z tym ciężko, chociaż już tyle nie płaczę, ale to nie miało być tak. wszystko miało się ułożyć, gdyż wszystko się sypie. wróć tu i przytul mnie najmocniej jak umiesz, bo brakuje mi tego. brakuje mi ciepła i miłości z tamtych chwil, brakuje mi tego poczucia, że ktoś mnie kocha. Wróć tu, obejmij mnie, i powiedz, że jeszcze się ułoży. daj mi nadziei na lepszy dzień, daj mi jej, miłości, nadziei i wiary, bez której nie da się żyć, daj mi ją, bo tu zwariuje. wróć i zostań już do końca.
|
|
 |
|
ciężko jest pokochać kogoś, gdy szukasz tego, co było w osobie, która kiedyś była dla Ciebie wszystkim.
|
|
 |
|
Wiem, co znaczą niespełnione obietnice. To znęcanie się i zadawanie bólu osobie, której mówi się, że się ją kocha, obiecuje coś, a potem jednym słowem lub czynem zmienia te przyrzeczenia w nic niewartą kupkę gównianych banałów. Mam swój honor i cenię szczerość. Nigdy bym czegoś takiego nie zrobił, bo to oznaka słabości.
|
|
 |
|
Najpiękniejszym prezentem, który możemy dostać jest człowiek, który jest. Który daje swoją obecność. Który odbiera telefon. Który dotrzymuje słowa. Każda miłość zaczyna się od obecności i do obecności się sprowadza.
|
|
 |
|
Boisz się miłości? Uwierz mi, że ja też. Doświadczeni przeszłością boimy się zaufać, że tym razem może być lepiej, że będzie dobrze. Ale tylko razem możemy sprawić by szczęście było dla nas osiągalne.
|
|
 |
|
Dopiero człowiek, przy którym przestajemy się bać i wstydzić swojej zwyczajności, niedoskonałości, bycia nie w formie, że nie stać mnie na coś, boję się, nie znoszę; dopiero możliwość pokazania takich rzeczy przy kimś, przy kim nie boimy się, że nas za to zostawi - buduje prawdziwą więź.
|
|
 |
|
spokojnie, dłuższy staż nie znaczy, że uczucie się wypaliło. Nie, ten ogień wciąż płonie. Może nie jest ogromny i szalenie buchający żarem, ale za to silny i stabilny – nie ugasi go byle podmuch.
|
|
|
|